Mieszkańcy i letnicy z gminy Jedwabno, którzy korzystają z nielegalnych przyłączy wodnych i kanalizacyjnych, muszą się mieć na baczności. Od ubiegłego roku trwają kontrole mające wyeliminować ten proceder. Wobec najbardziej opornych, kierowane są już zawiadomienia do prokuratury.

Wójt uderza w lewe przyłącza
Sławomir Ambroziak: – Nie może być tak, że ci, którzy regularnie płacą za wodę i ścieki, finansują złodziei

Wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak wypowiedział wojnę tym, którzy korzystają z nielegalnych przyłączy wodnych i kanalizacyjnych. Już rok temu urzędnicy rozpoczęli kontrole poszczególnych miejscowości pod kątem wyeliminowania tego procederu. Działania te będą kontynuowane również w nadchodzącym sezonie letnim, kiedy to na terenie gminy przebywa wielu właścicieli domków letniskowych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

– Do tej pory przeanalizowaliśmy ok. 200 nieruchomości, co do których istniało podejrzenie korzystania z nielegalnych przyłączy – informuje wójt. Pod lupę wzięto w pierwszej kolejności właścicieli niemających podpisanych umów na zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków oraz jednocześnie posiadających posesje w bliskim sąsiedztwie sieci wodociągowej lub kanalizacyjnej. – Niektórzy nie czekali na nasze dalsze ustalenia, tylko od razu decydowali się podpisać umowę – mówi wójt. Znaleźli się jednak i bardziej oporni. – Najciekawsze jest to, że szli w zaparte, kłamiąc w żywe oczy, mimo że zdobyliśmy niezbite dowody na to, że kradli wodę lub nielegalnie odprowadzali ścieki – relacjonuje Ambroziak. Te przypadki, a było ich w sumie dziesięć, zgłaszane są do prokuratury. Większość z nich dotyczy letników.

Wójt zapewnia, że kontrole nie są wyrazem urzędniczej złośliwości czy nadgorliwości, lecz wynikają choćby z niedawnego raportu Najwyższej Izby Kontroli dotyczącego strat wody z tytułu nielegalnych przyłączy. – Sprawdzono kilkadziesiąt gmin, a wnioski są zatrważające. W jednej z nich straty sięgnęły aż 70% – mówi włodarz. Dodaje, że również nowo powstały twór, Wody Polskie, mocno naciska na samorządy, by ograniczały ten proceder. Obecnie straty wody, w tym wynikające z nielegalnego poboru, wahają się średnio w granicach 30%. W gminie Jedwabno są już pierwsze efekty prowadzonych kontroli. W 2017 r. straty wody spadły z 34 do 27%. – Sądzę, że dzięki dalszym naszym działaniom zejdziemy do poziomu 20% - przewiduje Ambroziak. – Nie może być tak, że ci, którzy regularnie płacą za wodę i ścieki, finansują złodziei – dodaje.

(ew){/akeebasubs}