Od lutego w autobusach gminnej komunikacji publicznej na terenie gminy Jedwabno dowożących dzieci do szkoły i przedszkola, będą opiekunki. Taką decyzję podjął wójt Sławomir Ambroziak po głośnych protestach rodziców. Koszty związane z zatrudnieniem opiekunek weźmie na siebie gmina, która także wykupi im miesięczne bilety.
INCYDENT W WARCHAŁACH
Spór o to, czy w autobusach gminnej komunikacji w gminie Jedwabno mają być opiekunki, trwał od kilku tygodni. Ich obecności domagali się rodzice obawiający się o bezpieczeństwo dzieci w trakcie dojazdu do szkoły i przedszkola. Pierwsze spotkanie w tej sprawie, o czym pisaliśmy przed tygodniem, odbyło się przed świętami, ale nie przyniosło żadnego przełomu. Wójt Sławomir Ambroziak zapowiedział, że nie wróci do poprzedniego systemu, kiedy to opiekunki zatrudniał przewoźnik. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wójt potwierdza, że taka sytuacja faktycznie miała miejsce. Przyznaje, że zawinił kierowca, który zamiast skręcić w Warchałach na Brajniki, pojechał dalej. - Wyjaśniliśmy już tę sprawę z przewoźnikiem na podstawie odczytów GPS. Firma przyznała się do winy, a kierowca przeprosił – informuje Ambroziak.
OPIEKUNKI NA KOSZT GMINY
W miniony czwartek, z jego inicjatywy, odbyło się kolejne spotkanie z rodzicami. Włodarz przekonywał ich, że niepotrzebnie wojują z każdym elementem nowego systemu komunikacji i wyolbrzymiają niektóre elementy związane z bezpieczeństwem dzieci. Tłumaczył, że nie może wrócić do poprzedniego rozwiązania, kiedy to opiekunki zatrudniał przewoźnik. - To wynika z mojego osobistego przekonania, że tamten system był zły i opiekunki opłacone przez przewoźnika się nie sprawdziły. Po drugie, w grę wchodzi czynnik niezależny ode mnie, bo komunikacja publiczna jest dofinansowywana przez wojewodę, a to wyklucza ich zatrudnianie – twierdzi włodarz. Przekonywał rodziców, że nie powinni bronić starego systemu i atakować gminy, tylko zrobić krok naprzód. Biorąc jednak pod uwagę ich obawy i wątpliwości, sam postanowił wyjść naprzeciw zgłaszanym postulatom. Ostatecznie od lutego w autobusach dowożących dzieci opiekunki będą. Nie zostaną jednak zatrudnione przez przewoźnika, tylko przez szkołę, za pośrednictwem Centrum Integracji Społecznej. To ma dać gwarancję, że nie będą to osoby przypadkowe, lecz odpowiednio przygotowane i przeszkolone. Zgodnie z zapowiedzią wójta, opiekunek ma być sześć. Koszty ich zatrudnienia poniesie gmina, która również wykupi im bilety miesięczne. Według szacunków wójta, samorząd będzie musiał wyłożyć na ten cel ok. 60 tys. złotych. To oznacza, że cały system gminnej komunikacji będzie kosztował gminę ok. 1,8 mln zł rocznie, podczas gdy dotacja od wojewody wynosi 870 tys. złotych. Wójt podkreśla jednak dobre strony kompromisowego rozwiązania. - Stwarzamy sześć nowych miejsc pracy, a ponadto, czego nie było wcześniej, mamy jako gmina nadzór nad tymi opiekunkami – podkreśla, dodając, że swoim posunięciem zadaje kłam pojawiającym się w mediach społecznościowych komentarzom, jakoby miał serce z kamienia, pozwalając małym dzieciom na podróżowanie bez oppieki.
(ew){/akeebasubs}
