Już nie dwoje pracowników, a cała obsada Urzędu Gminy Rozogi została wysłana przez wójta Kudrzyckiego w piątek i poniedziałek do domu, by tam wykonywać swoje obowiązki w trybie zdalnym.

Wójt wszystkich urzędników wysłał do domu
Przez dwa dni w piątek i poniedziałek w Urzędzie Gminy w Rozogach pracowali tylko robotnicy termomodernizujący obiekt

Ta sytuacja, jak zapewnia wójt, nie wynika z nagłego zagrożenia epidemiologicznego, a konieczności przeprowadzenia niezbędnych robót związanych z realizowaną od dwóch miesięcy termomodernizacją siedziby Urzędu Gminy. Chodzi o to, żeby przyśpieszyć tempo robót. - Sytuacja z koronawirusem jest taka, że robotnicy też mają obawy. Na pewno jednak we wtorek wracamy do pracy, a co będzie dalej trudno powiedzieć – deklaruje wójt.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Pod uwagę brana jest praca w systemie rotacyjnym, czyli przez jeden tydzień połowa urzędników wykonuje swoje obowiązki w domu, przez drugi w urzędzie i na zmianę.

Dodatkowym utrudnieniem dla funkcjonowania urzędu w Rozogach jest trwająca termomodernizacja i sytuacja kadrowa. Praca tu, jak przyznaje wójt, w ostatnim okresie zaczyna spowalniać. - Bardzo wielu pracowników wzięło 14-dniową opiekę nad dzieckiem. Część poszła na zwolnienie lekarskie – tłumaczy. Zaraz jednak dodaje, że nie wywołuje to zniecierpliwienia wśród petentów. - Na razie wszyscy jesteśmy wyrozumiali i myślę, że do świąt taki stan pozostanie. Nie wiem jednak co będzie później.

Przypomnijmy, że wójt Kudrzycki jest pierwszym włodarzem w powiecie szczycieńskim, który dwa tygodnie temu wydał zarządzenie umożliwiające podległym mu pracownikom pracę w trybie zdalnym, w domu. Sytuacja dotyczy dwóch urzędników, których członkowie rodzin, kierowcy TIR-ów, niedawno wrócili z zagranicy. Ponieważ obowiązek poddania się 2-tygodniowej kwarantannie ich nie dotyczy, a mieszkają pod jednym dachem z pracownikami urzędu, wójt zdecydował się skorzystać z zapisów specustawy. Urzędnicy, którzy na co dzień wykonują czynności administracyjne, otrzymali służbowe laptopy, a kontakt z przełożonymi utrzymują przez telefon i drogą mailową. Jest też trzeci pracownik urzędu w Rozogach, którego członek rodziny jest kierowcą TiR-a. To sprzątaczka. W tym przypadku wójt zwolnił ją z obowiązku świadczenia pracy.

(o){/akeebasubs}