Gmina Jedwabno liczy nie 3,5 tysiąca, jak wskazują dane meldunkowe, lecz około 5 tysięcy faktycznych mieszkańców. Tak wynika z danych uzyskanych na podstawie prowadzonego od kilku miesięcy monitoringu liczby ludności.

Wójt znalazł brakujących mieszkańców
W sylwestra w gminie Jedwabno bawiło się ponad tysiąc gości. Na zdjęciu największy na jej terenie obiekt noclegowy – hotel „Natura Mazur” w Warchałach/fot. P. Salamucha

NIE JEST ICH WCALE TAK MAŁO

Jak już pisaliśmy, od kilku miesięcy w gminie Jedwabno funkcjonuje monitoring liczby przebywającej na jej terenie ludności, zwany, nieco żartobliwie gminnym Pegasusem. Jak zapewnia wójt Sławomir Ambroziak, jest to jednak legalne i stosowane przez inne samorządy narzędzie, głównie przez te położone w turystycznie atrakcyjnych regionach. Znane są już pierwsze dane za styczeń i luty. Włodarz nie kryje, że wnioski go zaskoczyły. Okazuje się, że w styczniu w gminie przebywały 2362 osoby niezameldowane, ale regularnie na jej terenie nocujące. W lutym była to podobna liczba – 2201. - Do tych osób mogą należeć zarówno często odwiedzający rodzinę, jak i osoby posiadające u nas swój drugi dom – mówi wójt Ambroziak.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Dzięki monitoringowi można się też dowiedzieć, że w omawianych miesiącach odpowiednio 35 i 37% osób z tej kategorii stanowili mieszkańcy województwa mazowieckiego i odpowiednio 49 oraz 59% województwa warmińsko – mazurskiego. W tym gronie najwięcej było osób z miasta Olsztyna oraz gminy i miasta Szczytno, w dalszej kolejności – z Ostrołęki i Ciechanowa. Według analiz wójta, dane te pokazują, że znaczną ich część należy traktować jako mieszkańców stałych, ale niezameldowanych. Z danych z końca ubiegłego roku wynikało, że gminę zamieszkuje nieco ponad 3,5 tys. ludzi. - Podejrzewałem, że to liczba przeszacowana, uznając, że bardziej wiarygodnym źródłem informacji na ten temat będą deklaracje śmieciowe, gdzie mamy 2900 osób. System pokazał, że naprawdę jest ich około 3350 – mówi Ambroziak. Teraz jednak uważa, że rzeczywista liczba mieszkańców gminy oscyluje wokół 5 tysięcy, jeśli do zameldowanych na stałe doliczy się 1 – 2 tysiące tych, którzy regularnie nocują w gminie, choć nie mają tu meldunku.

WNIOSKI WESOŁE I SMUTNE

Monitoring pokazał również, ilu turystów na początku roku odwiedziło gminę. W styczniu na jeden nocleg przyjechało tu 635, a w lutym – 538. W większości turystami „na jedną noc” byli mieszkańcy Olsztyna i Ostrołęki. Liczba gości, którzy spędzili w gminie więcej niż jedną noc w styczniu wyniosła 868, z czego 67% stanowili przybysze z województwa mazowieckiego, a w lutym – 1072 osoby (73% z mazowieckiego). Z kolei w sylwestra w gminie bawiło się 1056 osób. Wójt szacuje, że z tego tytułu należałoby pobrać 1,5 tysiąca opłat klimatycznych, choć rzeczywiste wpływy za ten czas są dużo mniejsze.

Włodarz wyciąga z uzyskanych danych wnioski, zarówno te optymistyczne, jak i bardziej pesymistyczne. Okazuje się, że choć mieszkańców gminy może być więcej niż mówią to oficjalne statystyki, to jednak nie chcą się oni tu meldować. - Musimy się zastanowić, jak ich do tego zachęcić. Zapraszam, aby zrobili to przy okazji głosowania w ramach zbliżających się wyborów prezydenckich – mówi Ambroziak. Kolejną kwestią jest uszczelnienie systemu śmieciowego, bo, jak widać z danych, liczba złożonych deklaracji okazała się za mała w stosunku do rzeczywistej liczby mieszkańców przebywających na terenie gminy. Wyzwaniem będzie także poprawa ściągalności opłaty klimatycznej, choć pod tym względem gmina Jedwabno i tak pozostaje w powiecie szczycieńskim zdecydowanym liderem.

(ew){/akeebasubs}