Listopad kojarzy się z zadumą i przemijaniem. W tym okresie wyruszamy na groby najbliższych, aby okazać swą pamięć i szacunek, tym których zabrakło wśród nas. Są jednak takie cmentarze, których dziś już prawie nikt nie odwiedza. Jednym z nich w ramach wolontariatu zaopiekowali się uczniowie Szkoły Podstawowej w Kałęczynie.

Wolontariat pamięci
Uczniowie samodzielnie oczyścili groby, zapalili na nich znicze oraz udekorowali własnoręcznie zrobionymi kwiatami z bibuły

Cmentarz ewangelicki w Kałęczynie – ukryty w lasku, bardzo rzadko odwiedzany stanowi świadectwo historii tego zakątka Mazur. Tym zapomnianym miejscem zainteresowali się uczniowie Szkoły Podstawowej w Kałęczynie w ramach prowadzonego wolontariatu. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Akcja odwiedzania i sprzątania cmentarza organizowana była w naszej szkole już od lat, jednak dotychczas uczestniczyły w niej dzieci z klas I – III. W tym roku udział wzięli również starsi uczniowie – mówi dyrektor szkoły Renata Monasterska – Malecka. - Dążymy do tego, by takie akcje miały swoje stałe miejsce w szkolnym kalendarzu, bowiem wolontariat uczy, wychowuje, pokazuje, że warto robić coś bezinteresownie – podkreśla. Uczniowie wyposażeni w akcesoria do sprzątania oczyścili groby, zapalili przyniesione znicze oraz udekorowali nagrobki własnoręcznie zrobionymi kwiatami z bibuły. - Naszym obowiązkiem jest okazywanie szacunku zmarłym i dbanie o miejsca, którymi nikt się nie zajmuje – podsumowuje akcję Julia Kasperska, uczennica klasy VII.

Anna Wielgoszewska{/akeebasubs}