Społeczność gminy Jedwabno upamiętni ofiary zbrodni dokonanych na ludności polskiej przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu, Polesiu, w Małopolsce Wschodniej oraz na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Poświęcony zamordowanym krzyż stanie na cmentarzu parafialno – komunalnym w Jedwabnie.
OFIARY ZASŁUGUJĄ NA PAMIĘĆ
Uroczyste odsłonięcie pomnika w formie krzyża na cmentarzu w Jedwabnie nastąpi w sobotę 25 lipca. Data nie jest przypadkowa. To właśnie w lipcu 1943 r. miało miejsce apogeum masowych zbrodni dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach mieszkających na Wołyniu. Monument upamiętni nie tylko ich, ale także ludność zamordowaną na Polesiu, w Małopolsce Wschodniej, a także na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Inicjatorką i pomysłodawczynią budowy pomnika jest mieszkająca na stałe w Warszawie Alina Kaźmierczak.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
WOŁYŃ W JEDWABNIE
Sławomir Ambroziak, wójt gminy Jedwabno, która wykonała dokumentację pomnika, podkreśla, że po wojnie osiadła tu liczna grupa wołyniaków. Wśród nich jest najstarszy mieszkaniec gminy, 100-letni dziś Józef Januszkiewicz pochodzący z miejscowości Budki Borowskie. - Przybyli do Jedwabna wołyniacy wywodzili się głównie z trzech wsi: Budek Borowskich, Dołhania i Okopów w powiecie Sarny, niedaleko przedwojennej granicy z ZSRR – mówi wójt.
W grudniu 1943 r. na te miejscowości napadli ukraińscy nacjonaliści, mordując w bestialski sposób wielu mieszkańców. Wśród nich był także ks. Ludwik Wrodarczyk, z którym wiąże się ciekawa historia dotycząca Jedwabna. Duchowny pochodził ze Śląska i w czasie wojny ukrywał żydowskie dzieci. Za to pośmiertnie został odznaczony medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” nadawanym przez Instytut Yad Washem. Ukraińcy napadli na niego, kiedy modlił się w kościele w Okopach. Przed śmiercią był bity i torturowany. Obecnie trwa procedura związana z jego beatyfikacją. Pamięć o nim zachowali dawni parafianie, którzy po wojnie osiedlili się w Jedwabnie. Co ciekawe, przywieźli tu ze sobą wyposażenie kościoła w Okopach, które do dziś znajduje się w jedwabieńskiej świątyni. - Są to m.in. szaty liturgiczne zamordowanego księdza, obraz Św. Jana Chrzciciela, drewniana droga krzyżowa i „wieczne światełko” - wylicza wójt Ambroziak, podkreślając, że przybysze z Wołynia byli bardzo aktywną grupą mieszkańców w latach powojennych. - Dla nas ten pomnik nie jest tylko pamiątką tamtych okrutnych wydarzeń, ale też uhonorowaniem wkładu tej społeczności w rozwój Jedwabna – podkreśla włodarz, dodając, że będzie to jeden z niewielu takich monumentów na Warmii i Mazurach.
Na krzyżu znajdzie się napis następującej treści: W hołdzie Polakom zamordowanym w wyniku zbrodniczych działań zbrojnych formacji ukraińskich nacjonalistów, w tym ofiarom ludobójstwa na Wołyniu, Polesiu i Małopolsce Wschodniej oraz zbrodni dokonywanych na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu w latach 1939 – 1947.
PROGRAM UROCZYSTOŚCI:
Sobota, 25 lipca, godz. 11.00 – msza w kościele w Jedwabnie; 12.00 – odsłonięcie i poświęcenie pomnika na cmentarzu parafialno – komunalnym; 13.00 – konferencja historyczna nt. wydarzeń na Wołyniu oraz związków Wołynia z Jedwabnem. Wykład wygłosi m.in. prof. Czesław Partacz, historyk, ekspert w dziedzinie Kresów.
(ew){/akeebasubs}
