Co roku 1 maja organizowana jest w Szczytnie wesoła wystawa zwierzaków, na której prezentowane są małe i duże czworonogi. Impreza stała się też okazją do pokazania podopiecznych z miejscowego schroniska oraz przekonywania posiadaczy psów, by po nich sprzątali.galeria >>

 

Co roku 1 maja organizowana jest w Szczytnie wesoła wystawa zwierzaków, na której prezentowane są małe i duże czworonogi. Impreza stała się też okazją do pokazania podopiecznych z miejscowego schroniska oraz przekonywania posiadaczy psów, by po nich sprzątali.

Wspaniały Felek

Stało się już tradycją, że wystawę poprzedza prezentacja czworonogów ze schroniska „Cztery łapy”, przygotowanych do adopcji. Pokazywane zwierzaki były już zaszczepione, zbadane przez weterynarza i można je było brać od razu do domu.

Wystawę, która odbyła się w przyemdekowskim amfiteatrze, już od lat przygotowuje Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami razem z Gimnazjum nr 1. Uczniowie dodatkowo urządzili kiermasz ze słodkimi wypiekami oraz pamiątkami własnej roboty. Sporządzili też i rozdawali ulotki informujące o zasadach adopcji i wyjaśniające jak sprawować należytą opiekę nad czworonogami oraz zachęcające do sprzątania po swoich ulubieńcach.

Pogoda dopisała, więc sporo było uczestników wystawy - ponad 40. Dominowały jak co roku pieski najróżniejszych ras i maści. Poza tym prezentowano myszki, szynszyle, króliki angory i miniaturki, świnki morskie oraz... młodą kózkę imieniem Felek. Jak nam wyjaśniła jej właścicielka Ewa Ambroziak, kózka mieszka w stajence razem z konikami. Najważniejsza część imprezy, czyli prezentacja polegała na przedstawieniu w krótkich słowach swojego czworonożnego ulubieńca i zademonstrowaniu jakichś sztuczek, np. podawanie łapki, warowania, podskoków, służenia itp. Nie zawsze sztuczki się udawały, bo zwierzaki, podobnie jak ich właściciele, czuły się nieco stremowane. Czworonogi były także oceniane w konkursie na najbardziej podobnego do pana (pani). W przerwach między poszczególnymi prezentacjami odbywały się konkursy dla młodych właścicieli czworonogów, głównie o psiej tematyce, a także licytacje koszulek pomalowanych własnoręcznie przez uzdolnione plastycznie uczennice Gimnazjum nr 1. Jedna z koszulek, co warto podkreślić, osiągnęła zawrotną cenę, bo aż 150 zł!

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Była też chwila na popisy deklamatorskie, śpiewacze i taneczne dla chętnych. Cały dochód z licytacji oraz ze sprzedaży słodkości i pamiątek przekazany został na rzecz schroniska „Cztery łapy”. W konkursie na najlepszą prezentację zwyciężyła Weronika Mrugacz z pieskiem Kronet, druga była Oliwia Dałkowska oraz jej ulubieńcy Hero i Aza, a trzecie miejsce przypadło Dominice Erad z czworonogiem Maksiem.

W konkurencji na zwierzaka najbardziej podobnego do pana, a właściwie pani, bezapelacyjnie wygrała Tosia należąca do Oliwii Lichnerowicz.

Marek J.Plitt

{/akeebasubs}