W ocalałych resztkach zamkowych ruin rozpoczęły się prace archeologiczne. Potrzebne są one miastu do planowanej rewitalizacji ruin. Miałaby ona polegać na wykonaniu nadbudowy murów i ewentualnego ich wykorzystania do celów komercyjnych.

Wstęp do rewitalizacji murówZAMKOWA KAWIARENKA?

W zamkowych ruinach od kilku tygodni trwają prace wykopaliskowe pod kierunkiem archeolog Magdaleny Bury. Jak nam wyjaśnia, prowadzone są one na zlecenie Urzędu Miejskiego, pod kątem renowacji ruin, nie wyłączając ich nadbudowy.

- Nie chodzi jednak o rewitalizację ruin już teraz – zastrzega wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk. Miasto czeka na kolejne fundusze unijne, które można byłoby przeznaczyć nie tylko na odnowienie murów, ale i urządzenie w nich np. kawiarenki. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Otrzymanie środków jest jednak warunkowane wcześniejszym dokładnym rozpoznaniem archeologicznym.

ODKRYWKI

- W pierwszej kolejności chcieliśmy dotrzeć do poziomu pierwotnego dziedzińca zamkowego – tłumaczy Magdalena Bury. Dokonano już na tyle głębokich wykopów, że brukowa nawierzchnia dawno powinna się ukazać, tymczasem nie ma po niej najmniejszego śladu. Nasuwa się więc jedyny wniosek, że bruk został rozebrany. Przypuszczalnie stało się to w okresie międzywojennym. Archeolog chodziło też o ewentualne dokopanie się do zamkowych piwnic, które powinny były zachować się w dobrym stanie. Niestety, skrzydło od strony ul. Spacerowej, jak wynika z odkrywek, nigdy nie było podpiwniczone. Dokopano się tutaj aż do warstw z wczesnej epoki żelaza, czyli czasu pierwszego osadnictwa na naszych ziemiach. W pokładach z tego okresu znaleziono drobne odłamki ceramiki, krzemienie i kości zwierzęce. Odrębną ciekawostką jest natomiast odkrycie ceglanej posadzki w starym skrzydle ruin, najbardziej wysuniętym w kierunku ul. Spacerowej.

- Łatwo było ustalić czas, w jakim została położona, bo składa się z charakterystycznych płaskich, czerwonych cegieł – tłumaczy archeolog. Są one znacznie cieńsze od tych używanych do budowy murów, a stosowano je w XV i XVI w.

Na końcowe rezultaty wykopalisk trzeba jeszcze poczekać, bo prace archeologiczne wciąż trwają. Magdalena Bury nie ma jednak nadziei na dokonanie poważniejszego odkrycia, gdyż jej zdaniem penetrowane przez nią miejsce było wielokrotnie przebudowywane i przekopywane na przestrzeni dziejów, aż po czasy współczesne. Chce jeszcze dokonać odkrywek za murami w kierunku jeziora, bo tam mogłyby znajdować się pozostałości po staropruskich umocnieniach.

Marek J.Plitt{/akeebasubs}