Władze samorządowe powinny aktywniej włączyć się do działań, by przygotować miasto i powiat do walki z koronawirusem – uważa doktor Pawłowicz-Radosz. Nie przekonują ją narzekania burmistrza Mańkowskiego na brak odgórnych wytycznych.

Wszystkie ręce na pokład
Doktor Joanna Pawłowicz-Radosz: - W tej dramatycznej sytuacji nie może być podziałów, tylko wspólne działanie zamiast oglądania się jeden na drugiego

Doktor Joanna Pawłowicz Radosz, prowadząca prywatną praktykę lekarską, już w styczniu na łamach „Kurka” ostrzegała przed zbliżającym się do nas z Chin niebezpieczeństwem. Alarmowała, że nie ma informacji, gdzie należy kierować osoby z podejrzeniem zakażenia koronawirusem.

Teraz, gdy wirus już dotarł do Polski, doktor domaga się od władz samorządowych podjęcia energicznych kroków{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}, by maksymalnie chronić przed śmiercionośną chorobą mieszkańców miasta i powiatu. - Trzeba wykazać się własną inicjatywą, a nie czekać na wytyczne z góry – nawiązuje do wywiadu z burmistrzem Mańkowskim w poprzednim „Kurku” . - W tej dramatycznej sytuacji nie może być podziałów, tylko wspólne działanie zamiast oglądania się jeden na drugiego.

Jakie działania ma na myśli?

- Dziś newralgiczną instytucją jest szpital. Główne działania władzy powinny się koncentrować wokół pomocy szpitalowi, do którego w sytuacji kryzysowej może trafiać coraz więcej ludzi. A potrzeby są bardzo duże. Być może, do czego zachęca ministerstwo zdrowia, powstanie przy nim laboratorium prowadzące testy na wykrycie koronawirusa.

Nie ma przy tym dla niej większego znaczenia to, że szpital finansowany jest z budżetu państwa. - Środki mu przekazywane są niewystarczające. Dlatego samorządy w tym dramatycznym okresie, powinny wspomóc go finansowo, zakupując, np. kombinezony, środki dezynfekcyjne, rękawiczki, maseczki itp. Warto też pamiętać, że czuwający nad zdrowiem pacjentów lekarze i pielęgniarki cały czas narażeni są na zakażenie, a walka z koronawirusem zapowiada się nie na tygodnie, a miesiące. Należałoby też zmobilizować całe społeczeństwo do niesienia w miarę możliwości pomocy szpitalowi. - Wszystkie ręce na pokład – apeluje doktor Pawłowicz-Radosz.

Burmistrz Mańkowski zapowiada, że wystąpi do Rady Miejskiej z wnioskiem o przekazanie 30 tys. zł na potrzeby działającego przy szpitalu pogotowia ratunkowego.

(o){/akeebasubs}