Wszystkie stacje uzdatniania wody na terenie gminy Dźwierzuty wymagają modernizacji. Szczególnie niepokojąca jest sytuacja w Nowych Kiejkutach, gdzie w każdej chwili jakość wody może się znacznie pogorszyć.

Wszystkie stacje do remontu
Kazimierz Skonieczny ostrzega, że brak działań ze strony gminy może grozić pogorszeniem się jakości wody dostarczanej ze stacji w Nowych Kiejkutach

Władze samorządowe gminy Dźwierzuty mają kolejny problem, którego rozwiązanie wymagać będzie sporych nakładów finansowych. Chodzi o stan techniczny znajdujących się na ich terenie stacji uzdatniania wody. Bardzo pilnego remontu wymaga szczególnie stacja w Nowych Kiejkutach. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Trzy lata temu z powodu licznych pęknięć wyłączono tam z użytku jeden z trzech odżelaziaczy. To zbiornik stanowiący zasadniczą część stacji uzdatniania wody, przeznaczony do usuwania związków żelaza zawartych w wodzie. W ubiegłym roku nastąpiły pęknięcia w drugim odżelaziaczu, a kilka dni temu doszło w nim do kolejnych. Zostały one zaspawane, dzięki czemu zbiornik jest czynny. Jak długo, nie wiadomo. - W przypadku kolejnych pęknięć będziemy zmuszeni do wyłączenia także tego odżelaziacza, co wpłynie na pogorszenie jakości wody w tym wodociągu – zapowiada w piśmie skierowanym do wójt Marianny Szydlik Kazimierz Skonieczny, właściciel zakładu administrującego siecią wodno-kanalizacyjną na terenie gminy Dźwierzuty. Zaznacza przy tym, że ścianki wszystkich zbiorników są już mocno skorodowane. To powoduje, że ich naprawy poprzez spawanie i nakładanie łat są mało skuteczne lub bezskuteczne, gdyż pęknięcia występują w kilku miejscach naraz. - Dlatego konieczna jest pilna wymiana wszystkich trzech odżelaziaczy – podkreśla Kazimierz Skonieczny.

Co na to władze gminy?

- Jesteśmy porażeni zaistniałą sytuacją, bo nie tylko chodzi o Nowe Kiejkuty, ale także Rumy, Dźwierzuty i Targowo – mówi wójt Szydlik. - Sukcesywnie musimy przygotowywać się do modernizacji wszystkich naszych stacji – zapowiada, dodając, że pociągnie to za sobą niemałe wydatki.

Radny Andrzej Lorkowski sugeruje, że część zadań związanych z wymianą odżelaziaczy mógłby wziąć na siebie administrator sieci. To jednak, jak podkreśla wójt, zadanie gminy. - On robi co może. Mieliśmy sytuację podbramkową, gdy w Grodziskach nastąpiło bardzo duże przekroczenie manganu. Dzięki panu Skoniecznemu udało się sytuację ustabilizować – mówi wójt.

(o){/akeebasubs}