Prokuratura Rejonowa w Szczytnie wciąż prowadzi czynności zmierzające do ustalenia przyczyny śmierci 77-letniej kobiety, której ciało znaleziono ponad tydzień temu w mieszkaniu przy ul. Leyka. Jej sąsiedzi podejrzewali, że mogła zostać zamordowana.

Wyjaśniają tajemniczą śmierć

Przypomnijmy, że ciało 77-latki znaleziono w mieszkaniu jednego z bloków przy ul. Leyka w Szczytnie w niedzielę 8 listopada. Na miejscu policja zatrzymała dwóch nietrzeźwych mężczyzn wchodzących do środka.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Sąsiedzi kobiety, z którymi rozmawialiśmy podejrzewali, że mogła ona zostać zamordowana. Sugerowali, że w jej śmierć jest zamieszany mężczyzna pomagający starszej pani od kilku lat w opiece nad psem. Według sąsiedzkich relacji, jakiś czas temu przepisała na niego mieszkanie, ale ostatnio zaczęła tego żałować, bo miał on nadużywać alkoholu. W ubiegłym tygodniu przeprowadzono sekcję zwłok kobiety. Jak informuje prokurator rejonowy Artur Choroszewski, nie dała ona jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną zgonu. - Podczas sekcji zwłok nie stwierdzono obrażeń, które wskazywałyby na udział innych osób – mówi prokurator. Dodaje, że nadal trwają badania próbek biologicznych pobranych od zmarłej pod kątem ewentualnych substancji oraz zmian chorobowych mogących przyczynić się do śmierci 77-latki. Mężczyźni zatrzymani podczas wchodzenia do jej mieszkania w dniu znalezienia ciała, zostali przesłuchani w charakterze świadków i zwolnieni.

(ew){/akeebasubs}