Weekendowa seria spotkań przypomniała po raz kolejny, że w piłce należy walczyć do końca. Na krótko przed ostatnim gwizdkiem trzy punkty zapewnili sobie gracze Gwardii Szczytno. Jeszcze bliżej końca meczu zwycięstwo z rąk wypuścili zawodnicy wielbarskiej Omulwi.

Wyjazdowe zwycięstwa Błękitnych i Gwardii
Zespół Błękitnych (pomiędzy zawodnikami rywali Bartosz Nosowicz) dopisał kolejne trzy punkty do swojego konta/fot. W. Nosowicz/www.facebook.com/BlekitniPasym

KLASA OKRĘGOWA

11. kolejka

Cresovia Górowo Iławeckie - Błękitni Pasym 0:1 (0:0)

0:1 – Marcin Łukaszewski (65.)

Błękitni: Brzozowski, Młotkowski, Świercz, Michał Łukaszewski, Zimerman (55. Krupiński), Dobrzyński, Chrzanowski, Kulesik (90. Ciesielski), R. Malanowski (70. Tumanowicz), Nosowicz, Marcin Łukaszewski (78. R. Malanowski).

To już piąte kolejne spotkanie, po którym pasymianie mają powody, by cieszyć się z wyniku. Gospodarze, mimo że zajmują niskie miejsce w tabeli, też mieli swoje szanse i przy odrobinie szczęścia mogli pokonać Brzozowskiego. W Górowie więcej z gry mieli jednak pasymianie. Bramkarza gospodarzy niepokoili Kulesik, Chrzanowski, Nosowicz, Łukaszewski czy Krupiński. Piłka przez ponad godzinę nie chciała jednak wpaść do siatki. Pomógł jej w tym dopiero doświadczony Marcin Łukaszewski, który spożytkował dośrodkowanie Szymona Chrzanowskiego z rogu i pięknym wolejem wpakował futbolówkę w okolice okienka. W kolejnych minutach okazje miały obie strony, ale wynik już się nie zmienił.

 

Kłobuk Mikołajki - Gwardia Szczytno 1:2 (1:0)

1:0 – (2.), 1:1 – Krzysztof Bałdyga (55.), 1:2 – Maciej Kowalczyk (85.)

Gwardia: Kowalski, Rudnicki, Garcia, Ł. Krajza, Ciebień (69. Nowosielski), R. Krajza, Romanov (65. Nurkowski), Nasiadka, A. Kowalczyk (57. Napiórkowski), Jodełka (82. Chorążewicz), Bałdyga (72. M. Kowalczyk).

Gwardia dołączyła do Błękitnych oraz Perkuna i nie pozwoliła Kłobukowi na wywalczenie choćby punktu w konfrontacji z zespołami z naszego powiatu. Początek niedzielnego spotkania w Mikołajkach nie był jednak łatwy. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Szczytnianie mieli problem z wejściem w mecz i bardzo szybko zostali skarceni. – Początek to był niestety masakryczny chaos – nie ukrywa trener gwardzistów Cezary Kuciński. – Mieliśmy bardzo dużo strat. Pierwsza połowa w wykonaniu gości była, jaka była, ale w przerwie nastąpiła rozmowa w szatni i szczytnianie wyszli odmienieni. Gra zaczęła się zazębiać, a na efekty nie trzeba było długo czekać. W 55. min Krzysztof Bałdyga ograł obrońcę Kłobuka i pokonał bramkarza miejscowych. Wynik ustalił Maciej Kowalczyk, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i będąc w pozycji niemal leżącej, skierował piłkę do siatki.  – Na zwycięstwo zasłużyliśmy jak najbardziej – komentuje szkoleniowiec Gwardii, ciesząc się z przemiany swojego zespołu.

 

GKS Stawiguda - Perkun Orzyny 1:0 (0:0)

1:0 – (80.)

Perkun: M. Marszałek, Mikulak, D. Olszewski, Prachniewski, Sachajczuk, Kacprzak, Filipiak (88. Żebrowski), Opalach (46. T. Marszałek), Śledziński, Szymaniak, Kobus.

Na papierze zdecydowanym faworytem byli gospodarze, ale w sobotę znalazłyby się co najmniej dwa powody, dla których wynik pozostawał sprawą otwartą. Po pierwsze Perkun jest zespołem mającym specyficzne statystyki – nie zwykł przegrywać na wyjeździe, tak było w poprzednich sezonach w klasach B i A, tak też zostało w okręgówce. Po drugie GKS przystąpił do spotkania bez pokaźnej liczby zawodników stanowiących o sile tego zespołu. Część graczy uczestniczyła w tym czasie w międzynarodowych rozgrywkach piłki halowej. I faktycznie, choć w pierwszych minutach przeważali miejscowi, później do głosu zaczęli dochodzić piłkarze Perkuna. Pod bramką, w której stał Jakub Polański, jeszcze niedawno broniący w Błękitnych Pasym, zaczęło dochodzić do spięć. Tym razem ani Kobus, ani Szymaniak nie potrafili wykorzystać żadnej z okazji. Gdy powoli zaczęło zanosić się na sensacyjny mimo wszystko podział punktów, gospodarze zdołali wykorzystać jedną z sytuacji i Marcin Marszałek, grający trener Perkuna, musiał skapitulować.

Naki Olsztyn- Vęgoria Węgorzewo 1:2, MKS Korsze – Orzeł Janowiec Kościelny 0:3, Śniardwy Orzysz – Iskra Narzym 1:0, Polonia Iłowo – Orlęta Reszel 1:1, Victoria Bartoszyce - Czarni Olecko 2:3.

 

KLASA A

10. kolejka

Orzyc Janowo - Omulew Wielbark 1:1 (0:1)

Bramka dla Omulwi: Mateusz Abramczyk (35.)

Omulew: Gwiazda, A. Bagiński, Olender (33. Brodzik), Raniecki, D. Kołakowski (87. Cieślik), D. Lech, M. Lech, Szlaga, Gleba (73. Remiszewski), Jabłonowski (90. Kosiński), M. Abramczyk.

Pierwsza połowa była w wykonaniu Omulwi lepsza. Przełożyło się to na bramkę, którą strzałem z dystansu zdobył Mateusz Abramczyk. Po zmianie stron w poczynaniach gości czegoś brakowało. Mimo wszystko zanosiło się na zdobycie kompletu punktów. W doliczonym czasie sędzia podyktował jednak dla Orzyca rzut wolny, bramkarz wielbarczan nie zdołał sparować piłki i ta znalazła się w siatce.

 

Fortuna Gągławki - GKS Szczytno 0:1 (0:0)

Bramka dla GKS-u: Kamil Rutkowski (65.)

GKS: Skrzypczak, Malec (70. Taradejna), M. Gut, K. Gromadzki, P. Gromadzki, Jędrzejczyk, Wieczorek, K. Gut (81. D. Kozicki), Mydło (46. J. Sosnowski), Rutkowski, Elsner.

Nie tak dawno Fortuna była zespołem rywalizującym na pograniczu okręgówki i klasy A, teraz ma jednak problemy z rywalizacją na niższym z tych szczebli. Półtora miesiąca temu zespół z Gągławek poradził sobie z Omulwią, a głównym sprawcą tamtego zwycięstwa był Karol Sygnowski, były bramkarz Wałpuszy, który bronił w niesamowitych sytuacjach. Tym razem dał się pokonać – Rutkowski wykorzystał podanie Elsnera i zapewnił GKS-owi komplet punktów.

GLKS Jonkowo - Błękitni Stary Olsztyn 0:5, Warmia Olsztyn – Colet Kozłowo 3:1, LKS Różnowo – MKS Jeziorany 1:2, Warmia Wrzesina - KS Łęgajny 4:1, GKS Gietrzwałd Unieszewo - Dajtki Olsztyn 1:6.

Wynik zweryfikowany z 8. kolejki: Warmia Olsztyn – Dajtki Olsztyn 3:0 wo. (na boisku 2:1).

 

KLASA B

9. kolejka

Perkun II Orzyny – Wałpusza 07 Jesionowiec 9:1 (4:0)

Bramki: dla Perkuna II - Arkadiusz Żebrowski (8., 44., 45., 54., 83.), Damian Dziczek (37., 69.), Dominik Zalewski (74., 80.), dla Wałpuszy 07 – Adam Kuciński (88.)

Perkun II, skład wyjściowy: Olender, A. Olszewski, Ciężar, Elbruda, Kulesza, Orłowski, S. Mazur, Elbruda, D. Dziczek, T. Bojanowski, Żebrowski.

Wałpusza 07, skład wyjściowy: Młynarski, B. Gut, A. Kuciński, Olender, K. Cymerys, Rafałowicz, Drężek, Matyjasek, Bagiński, Dobrzański, Majewski.

 

GKS II Szczytno – WTKS Mierki 0:5 (0:0)

GKS II, skład wyjściowy: Marciniak, Brzostek, Majewski, M. Tabaka, Miłkowski, Szydlik, Kołakowski, K. Osowiecki, Rutkowski, D. Kozicki, Szpakowski.

 

Omulew II Wielbark - Gwardia II Szczytno 2:5 (1:2)

Bramki: dla Omulwi II – Bartosz Kosiński (20.), Arkadiusz Cieślik (90.), dla Gwardii II - Maciej Nowosielski (18., 45.), Radosław Świercz (72.), Cezary Rybski (82.), Aleksander Kowalczyk (89.).

Omulew II, skład wyjściowy: Zapadka, R. Śniadach, K. Śniadach, A. Cieślik, Chorążewicz, Kuciński, Kosiński, Jabłonowski, Trzciński, Niedźwiecki, Krasecki.

Gwardia II, skład wyjściowy: Gutowski, Morawiak, Nowakowski, Przywara, R. Bałdyga, Zalewski, Kotula, Nowosielski, Michalczak, Żebrowski, A. Kowalczyk.

 

Zryw Jedwabno – Leśnik Nowe Ramuki 0:2 (0:1)

Zryw, skład wyjściowy: Skwiot, Włodkowski, Cikacz, Makowczenko, Rosiński, Bojarski, Kiernozek, Góralski, Iordanov, Foruś, Kowalczyk.

W klasie B zostało jeszcze trochę zaległości, ale nikt już nie przeskoczy rezerw Gwardii, samodzielnego lidera grupy III. W ostatniej kolejce rundy jesiennej podopieczni Dariusza Pogorzelskiego pokonali w Wielbarku drugi zespół Omulwi. Przewaga gości była dość widoczna, choć udokumentowali ją dopiero pod koniec spotkania. Wielbarczanom na otarcie łez pozostał piękny gol Cieślika zdobyty tuż przed ostatnim gwizdkiem.

Rekordowe zwycięstwo odniosły rezerwy Perkuna. Aż pięć bramek w tym meczu zdobył Arkadiusz Żebrowski. Niewiele brakowało, a ostatnia w tabeli Wałpusza przegrałaby w Dźwierzutach w stosunku dwucyfrowym. W niewiele lepszych humorach byli po meczu na własnym boisku zmiennicy GKS-u Szczytno. Zespół z Mierek w ostatnich meczach prezentował niezłą formę i potwierdził to w Olszynach, choć do strzelania przystąpił dopiero po przerwie.

O awansie w tabeli marzy drużyna Zrywu. W Jedwabnie Leśnik Nowe Ramuki potwierdził, że nieprzypadkowo zajmuje wyższe miejsce w stawce.{/akeebasubs} 

Trzem naszym zespołom pozostały jeszcze spotkania zalegle. Zaplanowano je na najbliższy weekend.

Pisa II Barczewo – Burza Słupy 3:0.