Praca wśród książek od wczesnej młodości była jej marzeniem, które się spełniło. Po 40 latach spędzonych w wielbarskiej bibliotece, Jadwiga Rosińska przeszła na emeryturę. Za zaszczepianie w mieszkańcach czytelniczej pasji dziękowali jej wójt gminy i przewodniczący rady.

Z bibliotekarki na supernianię

Jadwiga Rosińska przepracowała zawodowo 43 lata, z czego cztery dekady w bibliotece.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Jak mówi, było to jej marzenie od najwcześniejszych lat. - Pochodzę z małej miejscowości. Kiedy jako nastolatka przyjrzałam się pracy w bibliotece, od razu ją pokochałam – wspomina pani Jadwiga. Dlatego kiedy tylko pojawiła się możliwość zatrudnienia w wielbarskiej książnicy, od razu z niej skorzystała, rezygnując z etatu w nadleśnictwie. Jak mówi, kierowana przez nią placówka osiągała wiele sukcesów, otrzymując szereg nagród i wyróżnień. - Dobrze układała się także współpraca ze szkołami z terenu gminy – podkreśla pani Jadwiga. Zapewnia, że na emeryturze nie będzie się nudzić. - Zostałam supernianią, bo przez całe dnie opiekuję się wnuczką – mówi ze śmiechem. Będzie miała też więcej czasu na swoje pasje – podróże, zwiedzanie oraz jazdę na rowerze. Za lata pracy Jadwidze Rosińskiej dziękowali podczas niedawnej sesji Rady Gminy wójt Wielbarka Grzegorz Zapadka oraz jej przewodniczący Andrzej Kimbar. - Sądzę, że wielu mieszkańców zachęciła pani do tej pięknej sztuki czytania. Mnie na pewno – mówił wójt Zapadka.

Następczynią Jadwigi Rosińskiej została dotychczasowa pracownica biblioteki, Halina Rynkiewicz.

(kee)

{/akeebasubs}