W minioną sobotę spod leśniczówki Wielbrak ruszyło przeszło dwudziestu zawodników wraz z swoimi czworonożnymi pupilami, aby rywalizować w zmaganiach krajowej ligi DogTrekkingu. Dzięki pięknej pogodzie i ciekawym śródleśnym trasom, udział w zawodach stał się niezapomnianą przygodą.
Zapowiadane w poprzednim „Kurku” pierwsze w naszym powiecie zawody DogTrekkingu mamy za sobą. Dla przeważającej części zawodników i zawodniczek był to kolejny start w ogólnopolskich rozgrywkach ligowych, ale dla uczestników z naszego terenu, np. Wielbarka, czy Szczytna zupełnie nowa przygoda. Start i metę wyznaczono na obszernej polanie pod leśniczówką Wielbark. Stąd zawodnicy wyruszyli na różne trasy liczące od 9 do 20 km. Łącznie wystartowało ponad 20 zawodniczek i zawodników ze swoimi większymi i mniejszymi pupilami.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Na trasie spotkaliśmy m. in. Urszulę Sawicką i Kamilę Niechświatowicz ze Szczytna. Obie panie wystartowały w konkurencji rodzinnej, rozgrywanej na 9-kilometrowym odcinku. Wybrały taki dystans, bo to pierwszy start, więc nie chciały przeszarżować. Przystąpiły do zmagań, ot tak, z ciekawości, aby zorientować się co to takiego ów DogTrekking.
- Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne, dopisała pogoda, trasa jest ciekawa, nic tylko maszerować - mówi pani Urszula. Pies, który towarzyszył obu paniom wabi się Tyran, ale jest bardzo łagodny i spokojny. Jeśli w przyszłości takie zawody będą organizowane na naszym terenie, obie deklarują ponownie swój udział.
Główny organizator zawodów Grzegorz Chudzik cieszył się z powodu pięknej słonecznej pogody i uroków mazurskich lasów, dzięki czemu można było wytyczyć naprawdę ciekawe trasy.
Urzekły go mazurskie lasy, więc spróbuje w przyszłym przeprowadzić podobne, ale tym razem bliżej Szczytna, przy współpracy z Urzędem Miejskim. Do zobaczenia zatem za rok, tym razem w okolicach naszego miasta.
Marek J.Plitt
{/akeebasubs}
