Rafał Kiersikowski wygrał konkurs na naczelnika nowo utworzonego Wydziału Promocji i Współpracy w Starostwie Powiatowym w Szczytnie. Dotychczasowy dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Pasymiu pokonał Michała Wiącka obsługującego Biuro Rady Powiatu. - Potrzebowaliśmy świeżej krwi – uzasadnia wybór starosta Jarosław Matłach.
PODZIAŁ WYDZIAŁÓW
Do tej pory w szczycieńskim starostwie funkcjonował Wydział Rozwoju Gospodarczego i Promocji. Zarząd Powiatu podjął decyzję o jego podziale, bo, jak tłumaczy starosta Jarosław Matłach, ostatnio zajmował się on głównie przygotowaniem i realizacją inwestycji, takich jak budowa sali sportowej przy Specjalnym Ośrodku Szkolno – Wychowawczym, czy planowana rozbudowa szpitala. W styczniu odeszła na emeryturę jedna z jego pracownic, a obowiązki związane z przetargami i opracowywaniem specyfikacji poszczególnych zadań spadły na naczelnik Agatę Popielarz - Dzielińską. - Są to sprawy trudne i czasochłonne – podkreśla starosta. Dlatego teraz kwestiami promocyjnymi zajmie się już tylko Wydział Promocji i Współpracy. W ramach konkursu na jego naczelnika wpłynęły dwie oferty{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
CZY BYŁY NACISKI?
Nominacja Kiersikowskiego to dla niektórych obserwatorów lokalnej sceny pewne zaskoczenie. - Wydawało się, że wygra Wiącek, postrzegany jako człowiek Matłacha – mówi „Kurkowi” jeden ze szczycieńskich samorządowców. Czy o wyniku konkursu zdecydowała partyjna góra? - Żadnych nacisków nie było – zapewnia Jarosław Matłach, dodając, że Rafał Kiersikowski przedstawił komisji konkursowej lepszą koncepcję funkcjonowania wydziału. - Obie były bardzo dobre, ale jego wyróżniała się większą dynamiką i to przeważyło. Potrzebujemy na tym stanowisku świeżej krwi i nowych pomysłów – argumentuje starosta. Jako jedno z głównych wyzwań stojących przed naczelnikiem wymienia współpracę z organizacjami pozarządowymi z terenu powiatu oraz promocję lokalnej turystyki.
W PASYMIU SIĘ SPRAWDZIŁ
38-letni Rafał Kiersikowski na stanowisku dyrektora MOK-u w Pasymiu przepracował blisko trzy lata. Został na nie powołany bez konkursu przez ówczesnego burmistrza Bernarda Miusa, co wśród części radnych wzbudziło kontrowersje. Obecny burmistrz Cezary Łachmański nie ma jednak do pracy odchodzącego dyrektora zastrzeżeń. - Patrząc na całokształt jego dokonań sądzę, że się sprawdził – mówi, podkreślając, że szef MOK-u, mimo skromnych środków na kulturę, pozyskiwał fundusze zewnętrzne na imprezy, które stały się znakiem rozpoznawczym Pasymia. Wśród nich wymienia m.in. tegoroczny projekt „Pasym – Mazurskie Hollywood”. Dyrektor MOK-u współorganizował również kilka edycji festiwalu browarnictwa oraz cykliczne zawody wędkarskie. - Szanuję jego decyzję i rozumiem, że chce się teraz sprawdzić na nowym stanowisku – mówi Łachmański. Zapowiada, że w najbliższym czasie zostanie ogłoszony konkurs na nowego dyrektora MOK-u.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
