WYGRANA NA LOTERII
Kościół katolicki w Lipowcu wzniesiony został z inicjatywy księdza Walentego Tolsdorfa, który na jego budowę przekazał 15 tysięcy talarów, wygranych podobno na loterii.
W 1892 r. ksiądz Tolsdorf z polecenia biskupa i w asyście 12 duchownych Dekanatu Mazurskiego, dokonał poświęcenia nowo wybudowanego kościoła. Polskie kazanie z tej okazji wygłosił ksiądz Teschner z Klebarka. Sumę w asyście księży z Wielbarka, Lesin i Klonu, odprawił ksiądz Neumann z Ramsowa. Kazanie niemieckie wygłosił ksiądz Jabłoński z Purdy. Po oficjalnych uroczystościach odbyło się w domu Vogela przyjęcie dla 22 osób. W jego trakcie ksiądz dziekan Lämmer wzniósł toast za „Apostoła Mazurów”, ks. Tolsdorfa. Kościół w Lipowcu był filią kościoła w Lesinach Wielkich. Początkowo nabożeństwa odprawiano w nim w co drugą niedzielę miesiąca. Ważniejsze uroczystości, takie jak komunie i śluby, odbywały się w Lesinach.
9 lipca 1896 r. kościół w Lipowcu konsekrował biskup warmiński Andrzej Thiel. Polskie kazanie z tej okazji wygłosił ksiądz Tolsdorf, niemieckie ksiądz Lämmer z Pasymia. Od tej pory kościół nosił wezwanie św. Walentego i św. Jakuba. W 1900 r. do kościoła dobudowano wieżę, na której zamontowano dwa dzwony. Poświęcił je ksiądz Tolsdorf. Wcześniej wybudowano obok kościoła dzwonnicę, więc po dobudowaniu wieży na msze zwoływały wiernych aż 4 dzwony. W 1902 r. wzniesiono przed kościołem ceglaną, neogotycką kapliczkę. Na jej cokole widnieje napis: „Matce Dzieci”. W czerwcu 1914 r. w Lipowcu wybuchł wielki pożar. Spaliły się 32 zagrody i stojąca przy kościele dzwonnica.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NIEZŁOMNY KSIĄDZ
Pierwszym księdzem posługującym w kościele w Lipowcu był do 1899 r. Eugen Kaniowski. Po nim posługę pełnił tu do 1913 r. Otto Langkau, następnie do 1923 r. Josepf Piecocha i do 1935 r. Karl Barzinski. Ostatnim przed 1945 r. księdzem w Lipowcu był (z przerwami do 2 stycznia 1945 r.) Adalbert (Wojciech) Zink. Prymas Wyszyński po swoim uwięzieniu powiedział o Zinku: „Prymasa bronił Niemiec i pies”. Zink, jako jedyny, miał odwagę bronić prymasa, za co spotkało go więzienie. Jego odwaga nie na rękę była również niektórym duchownym katolickim, którzy próbowali dyskredytować go, oskarżając o proniemieckość.
KOŚCIÓŁ EWANGELICKI
Po wyświęceniu kościoła katolickiego powołano w Lipowcu ewangelickiego kaznodzieję, który w szkole co niedziela odprawiał nabożeństwo, a w latach 1905-1906 wzniesiono kościół ewangelicki (spłonął w 1945 r.). Wpływom katolickim nie próbowano już zapobiegać poprzez zakazy czy jakieś przeszkody administracyjne. W miejscowościach, w których katolicy zbudowali kościoły, wznoszono, mimo iż wcześniej tego nie planowano, kościoły ewangelickie. Tak, oprócz Lipowca, stało się w Klonie. Katolickość na Mazurach władze lokalne, dla celów propagandowych, niesłusznie łączyły z polskością. Wiązało się to z tym, że na przeciwdziałanie „polskiemu zagrożeniu” łatwiej było uzyskać pieniądze.
TRUDY PROBOSZCZA
Kościół katolicki wzniesiony został w stylu neogotyckim według projektu Fritza Heitmanna z Królewca. W granitowym bloku, osadzonym w murze fundamentów od strony północnej, wykute są inicjały budowniczego oraz data budowy „BVT 1892”. Również wyposażenie świątyni jest neogotyckie. Po wojnie kościół był opuszczony. W 1952 r. proboszczem w Lesinach Wielkich i Lipowcu został ksiądz Koźmiński. Do Lipowca po raz pierwszy przybył on 16 października. Tak opisał swoje wrażenia w kronice parafialnej: Gorzej było w Lipowcu. Tu trzeba było wszystko zaczynać od początku: w kościele brudno, płoty zrujnowane, dach zepsuty, Plebania zabrana, przy tym lud rozbity – nie bardzo ufał nowemu księdzu. Powoli z pomocą księdza dziekana Majewskiego pokonywałem wszystkie trudności. Przede wszystkim oczyściłem kościół, naprawiłem dach i pierwsze bolączki. Zaprowadziłem regularne nabożeństwa tak w Lesinach jak i w Lipowcu. Przeprowadziłem pierwsze rekolekcje tak w Lesinach, jak i w Lipowcu. Z braku plebanii w Lipowcu mieszkałem trzy dni w tygodniu w Lipowcu u pana Dutka. Wziąłem też w opiekę wszystkie budynki kościelne tak w Lesinach jak i w Lipowcu.
Pracę duszpasterską ułożyłem według planu: poniedziałek, wtorek, środa - Lipowiec, czwartek, piątek, sobota - Lesiny. Ta forsowna praca sprawiła, że już w lutym 1953 roku musiałem iść na trzy tygodnie do szpitala.
Samodzielną parafią Lipowiec stał się dopiero w roku 1968 r. (formalnie parafia została erygowana 18 kwietnia 1979 r.). W 1996 r. kościół wpisany został do rejestru zabytków.
Witold Olbryś{/akeebasubs}
