W trakcie wojny francusko-pruskiej (1870-1871) wschodniopruscy strzelcy walczyli jako część 1. Dywizji Piechoty. Największe straty ponieśli pod Colombey-Nouilly, gdzie stracili, licząc zabitych i rannych, 11 oficerów, 16 podoficerów i 268 żołnierzy. W trakcie całej wojny straty jegrów wyniosły 13 oficerów, 309 podoficerów i żołnierzy, z czego poległo 4 oficerów i 81 żołnierzy. W 1884-1889 batalion stacjonował w Olsztynie.
KOŚCIÓŁ DZIĘKI BATALIONOWI
27 stycznia 1889 roku 1. Wschodniopruski Batalion Strzelców został przemianowany na 1. (Wschodniopruski) Batalion Strzelców imienia Grafa Yorcka von Wartenburga. W latach 1889-1890 stacjonował w Ostródzie. 1 kwietnia 1890 roku został przeniesiony do Szczytna. Według relacji księdza Walentego Tolsdorfa, przeniesienie batalionu strzelców do Szczytna znacząco przyczyniło się do wydania przez władze zgody na wybudowanie w Bartnej Stronie kościoła katolickiego. W batalionie miało znajdować się 80 katolików, którym zgodnie z prawem trzeba było zapewnić posługę religijną.
SZKOLENIA KARABINOWE
W połowie czerwca 1891 roku uznano, że oficjalną datą założenia batalionu jest dzień 15 czerwca 1744 roku. Z tej okazji batalion otrzymał do swojego sztandaru wstęgę z napisem: „Założony 1744 F II 1891 W II”.
W latach 1899/1900 w batalionach strzelców rozpoczęły się szkolenia z użycia karabinów maszynowych. 1 października 1901 do szczycieńskiego batalionu włączono oddział karabinów maszynowych - MG-Abteilung 1, wyposażony w sześć karabinów (Maxim wz. 08). Karabiny maszynowe trzymano w barakach. W 1903 roku chciano dla nich zbudować solidniejsze, murowane pomieszczenie.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
ZIELONY SZTANDAR
28 sierpnia 1901 roku w atrium Sali Sław Zbrojowni Berlińskiej odbyło się wbijanie gwoździ i poświęcenie nowego, haftowanego, „zielonego” sztandaru przyznanego szczycieńskiemu batalionowi. Sztandar ten wręczył strzelcom 7 września 1901 roku w Królewcu cesarz Wilhelm II.
W lutym 1904 roku w szczycieńskim tygodniku urzędowym ukazała się notatka informująca, że dowódca kompanii kapitan von Horn przeniesiony został do 5. Batalionu Strzelców w Marburgu. Ze znajdującej się w moich zbiorach i adresowanej do tego oficera korespondencji wynika, że w 1886 roku służył on w batalionie strzelców, który wówczas stacjonował w Olsztynie, a później w Ostródzie. Najprawdopodobniej był on najdłużej służącym w batalionie oficerem.
UDZIAŁ W LUDOBÓJSTWIE
Strzelcy opuszczali Szczytno, by walczyć za swój kraj i kajzera. Stacjonowali w Chinach i w Afryce. Wzięli udział w tłumieniu powstania w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej, zwanej dzisiaj Namibią. Niemcy dopuścili się tam pierwszego w XX wieku ludobójstwa. Niestety szczycieńscy żołnierze musieli mieć w nim swój udział. Trzech spośród nich poległo. Upamiętniał ich pomnik ustawiony na terenie leśnych strzelnic znajdujących się w pobliżu Szczytna. Po wojnie pomnik ten został rozbity, a głaz z inskrypcjami trafił na prywatną posesję, gdzie do dnia dzisiejszego można go zobaczyć, ale to już oddzielna i dosyć zagmatwana historia.
ROWERY OPLA
Na przełomie XIX i XX wieku szczycieńscy żołnierze na ochotnika zgłaszali się do służby w Chinach. W 1900 roku Gazeta Ludowa informowała o 3 ochotnikach ze Szczytna.
W 1913 roku składający się do tej pory z czterech kompanii batalion został powiększony o kompanię karabinów maszynowych i kompanię rowerową. Z rowerami szczycieńscy strzelcy eksperymentowali już co najmniej w 1904 roku. W tym to roku szczycieński kupiec Emil Kranzdorf chwalił się dostarczaniem dla batalionu rowerów firmy Opel.
Do 1914 roku strzelcy nosili ciemnozielone kurtki. Jeszcze na początku XX wieku nosili białe spodnie, które później zostały zastąpione szarymi i przed samą wojną czarnymi. W trakcie wojny zarówno kurtka jak i spodnie były koloru szarozielonego.
Na głowie strzelcy nosili czako (skórzany kask), do którego jeszcze przez kilka pierwszych lat XX wieku przyczepiona była końska kita. W 1917 roku zostało ono zastąpione stalowym hełmem.
Witold Olbryś{/akeebasubs}
