Rycerska postawa drogo kosztowała właściciela pizzerii z ul. Polskiej w Szczytnie. Podczas kłótni w lokalu stanął w obronie kobiety. Wyprowadzony przez niego mężczyzna po kilkudziesięciu minutach wrócił z ojcem i bratem, by dokonać zemsty. Zaskoczonego tą sytuacją właściciela brutalnie pobili, używając obucha siekiery. Poszkodowany nieprzytomny trafił do szpitala.
Brutalny finał miało przyjęcie urodzinowe w pizzerii Gruby Benek, które w miniony piątek dla swoich koleżanek zorganizowała niedawna solenizantka. Towarzyszący jednej z młodych pań 22-letni Daniel S. po kilku godzinach biesiady zaczął domagać się, aby kobieta razem z nim opuściła lokal. Gdy spotkał się z odmową, doszło do kłótni.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Awanturnika próbował uspokoić restaurator, a gdy to nie poskutkowało, siłą wyprowadził go na zewnątrz.
Po 20 minutach agresywny mężczyzna wrócił, ale już nie sam, lecz w towarzystwie członków najbliższej rodziny: brata 24-letniego Grzegorza S. i ojca - 44-letniego Krzysztofa S. Kiedy właściciel wyszedł na zewnątrz lokalu, Grzegorz S. zaatakował go obuchem siekiery, bijąc po całym ciele. Natomiast Daniel S. i Krzysztof S. kopali go i bili, przewracając na ziemię. Po pobiciu napastnicy uciekli. Poszkodowany nieprzytomny trafił na trzy dni do szpitala. Obdukcja wykazała m. in. silne obicia głowy i ogólne obtłuczenia ciała.
Jeszcze tego samego dnia, w którym doszło do pobicia, policja zatrzymała bandytów. Usłyszeli już zarzuty, a wobec Grzegorza S. prokurator zastosował poręczenie majątkowe w wysokości 2 tys. złotych oraz oddał go pod dozór policji. Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Daniel S. i Krzysztof S. mogą trafić za kratki na 3 lata.
(o), (ew)
{/akeebasubs}
