Dzieci noszą do szkoły zbyt ciężkie plecaki. To budzi uzasadniony niepokój rodziców. Tymczasem ciężar uczniowskiego tornistra nie powinien być większy niż 10% wagi dziecka. Zachwianie tych proporcji może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia uczniów – ostrzegają lekarze.

Za ciężkie tornistry
W Szkole Podstawowej w Klonie uczniowie mogą zostawiać podręczniki w specjalnych szafkach. Dyrektor Marzena Błaszczak przyznaje jednak, że nie do końca rozwiązuje to problem ciężkich tornistrów

WAŻENIE TO ZA MAŁO

W wielu polskich szkołach są ważone plecaki uczniów. Akcja ma przeciwdziałać temu, aby dzieci nie dźwigały zbyt wielkich ciężarów. W praktyce odbywa się to jednak tylko dwa razy w roku. Tymczasem codzienność nie wygląda różowo. Rodzice są zaniepokojeni, że plecaki ich pociech są bardzo ciężkie. - Syn ma strasznie ciężki plecak w dni, gdy jest sześć lekcji - żali się sołtys Wilamowa Joanna Pawłowska. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Z kolei Ewa Rapacka, radna z Kolonii, ma syna w piątej klasie i wyznaje, że są dni, gdy w jego plecak już dosłownie nie może nic wcisnąć. Chłopiec jest dość dobrze zbudowany, więc jakoś daje radę, ale drobniejsze dzieci w jego wieku mają kłopot. Zdaniem radnej to, że uczniowie mogą zostawiać podręczniki w szkole, nie rozwiązuje problemu. - Bo i tak często noszą je ze sobą - zauważa Ewa Rapacka. Sołtys Jerut Elżbieta Jabłonowska ma trzech synów. Jej zdaniem plecaki są zbyt ciężkie, bo dzieci i rodzice nie pilnują tego, czy niektóre książki są rzeczywiście potrzebne.

DYREKTORKI USPOKAJAJĄ

Dyrektorki kilku szkół, zapytane przez nas o problem, uspokajają, że temat ciężkich plecaków jest pod kontrolą.

Dyrektor Szkoły Podstawowej w Lipowcu Iwona Walesiak zapewnia, że od kilku lat w jej placówce ciężar plecaków jest monitorowany. Uczniowie mogą zostawiać podręczniki w szkole, a wychowawcy rozmawiają z rodzicami, by pilnowali, aby dzieci nie nosiły zbędnych rzeczy. Podobnie zapewnienia słyszymy od dyrektor Szkoły Podstawowej w Świętajnie Lucyny Częścik.

Jedynie dyrektor Szkoły Podstawowej w Klonie Marzena Błaszczak przyznaje, że bywają dni, gdy dzieci mają zbyt ciężkie plecaki. - Dużą rolę odgrywają tu rodzice, którzy powinni sprawdzać, skontrolować co ich pociecha nosi w tornistrze, Zdarza się, że dzieci cały tydzień noszą podręczniki do wszystkich przedmiotów - mówi dyrektor Błaszczak, podkreślając, że plan lekcji jest układany tak, żeby uczniowie nie musieli dźwigać wszystkich książki naraz. Jej zdaniem brak kontroli ze strony rodziców skutkuje tym, że plecaki ważą za dużo. W Klonie uczniowie klasy IV, VI i VII mają „własne” szafki. Pozostałe dzieci mogą pozostawić pomoce w klasach.

- Przeciążone tornistry zdarzą się, choć nie jest to nagminne - mówi pielęgniarka szkolna z Klonu. Zaznacza, że waga plecaka nie powinna przekraczać 10% wagi ciała dziecka. Jeśli te proporcje nie zostaną zachowane, może dojść do powstania wad postawy.

Co nasze pociechy noszą w swoich plecakach, że są tak ciężkie? Okazuje się, że można w znaleźć nie tylko podręczniki, ćwiczenia, zeszyty, piórnik, aktualną lekturę, strój na w-f, drugie śniadanie, picie oraz materiały na plastykę bądź technikę. Często w plecaku ucznia są także różnego rodzaju „skarby” - maskotki, zabawki lub czasopisma.

Agnieszka Karpińska{/akeebasubs}