Wszystko wskazuje na to, że wkrótce skończy się wieloletnia gehenna mieszkańców Miętkich. Znany jest już wykonawca budowy dwukilometrowego odcinka sieci wodociągowej, który rozładuje problem z niskim ciśnieniem wody.
Do przetargu na budowę sieci wodociągowej na odcinku Kałęczyn-Rańsk stanęło aż 15 firm. Najkorzystniejszą ofertę opiewającą na 121,8 tys. zł złożył Zakład Usług Wodno-Melioracyjnych Olszewski-Zagożdżon z Nowego Gizewa. Roboty potrwają około miesiąca, ale wiadomo już, że wykonawca wejdzie na plac budowy dopiero w połowie sierpnia, z kilkutygodniowym poślizgiem.
-W dokumentacji projektant nie uwzględnił, że wodociąg przechodzi w pobliżu miejsc ochrony konserwatorskiej. W takim przypadku niezbędne są uzgodnienia z konserwatorem zabytków. Teraz musimy to uzupełnić i poprawić – mówi Zbigniew Gontarzewski, kierownik Referatu Inwestycji i Rozwoju w UG Dźwierzuty.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Budowę dwukilometrowego wodociągu wymusiły duże spadki ciśnienia wody w ujęciu w Orzynach, z którego korzystają mieszkańcy Miętkich, najbardziej poszkodowani w tej sytuacji. Nowa inwestycja połączy dwa ujęcia w Targowie – skąd woda zasila Kałęczyn i Orzynach, które dostarcza ją w kierunku Rańska, Miętkich i Marksewa.
ADMINISTRATOR WYCOFAŁ REZYGNACJĘ
Nie zmieni się, przynajmniej na razie, administrator sieci wodno-kanalizacyjnej w gminie Dźwierzuty. Zajmujący się tym Stefan Schwarz, właściciel Zakładu Konserwacji i Eksploatacji Wodociągów Wiejskich w Szczytnie wycofał złożoną na początku roku rezygnację. -Wymówienie było nieskuteczne, umowa na administrowanie sieci ważna jest do 2017 roku – informuje kierownik Gontarzewski.
Przypomnijmy, że w styczniu br. Stefan Schwarz wystąpił do władz Dźwierzut o podniesienie od 1 marca stawki za odbiór ścieków o 32 grosze. Tłumaczył to tym, że dotychczasowa, niezmienna od czterech lat – 3,78 zł/m3 nie rekompensuje kosztów, jakie trzeba ponieść na utrzymanie rozbudowanej w ostatnich latach kosztem kilkunastu milionów złotych sieci. - Powstała przy tym nowa oczyszczalnia i 43 przepompownie. Do ich obsługi potrzeba energii i stałego monitoringu. To wszystko kosztuje – uzasadniał Stefan Schwarz. Nie ukrywał przy tym, że myśli już o emeryturze. Teraz nieoficjalnie dowiadujemy się, że przed udaniem się na nią zamierza swój zakład sprzedać.
(o){/akeebasubs}
