Rozbudowa drogi prowadzącej m.in. na plażę i do hotelu w Warchałach opóźni się co najmniej o rok. Powód? Konieczność przeprowadzenia oceny oddziaływania inwestycji na środowisko poprzez wykonanie skrupulatnej inwentaryzacji drzew, zwierząt i grzybów występujących w obszarze planowanego zadania.

Żaby i grzyby zablokowały drogęCi, których ucieszyła wiadomość o rozbudowie drogi powiatowej Witowo – Warchały, muszą teraz uzbroić się w cierpliwość. Na realizację wspólnej inwestycji gminy Jedwabno i powiatu przyjdzie jeszcze jakiś czas poczekać.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Po przeanalizowaniu wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie uznała za konieczne przeprowadzenie oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Poprzedzi ją szczegółowa inwentaryzacja znajdujących się w strefie oddziaływania inwestycji gatunków roślin, drzew, grzybów i zwierząt podlegających prawnej ochronie. Zadania tego podejmie się projektant drogi. RDOŚ swoją decyzję uzasadnia m.in. tym, że planowana do rozbudowy droga jest usytuowana pomiędzy trzema jeziorami (Brajnickim, Świętajno i Warchały), a na całej jej długości występuje zadrzewienie. Odcinek, który obejmie inwestycja, leży w obszarze specjalnej ochrony ptaków oraz Chronionego Krajobrazu Puszczy Napiwodzko – Ramuckiej. - Konieczność wykonania inwentaryzacji sprawi, że realizacja zadania opóźni się praktycznie o rok – informuje wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak. Dodaje, że początkowo planowano złożenie wniosku o dofinansowanie przedsięwzięcia jeszcze w tym roku, a rozpoczęcie prac – w przyszłym. - Samo przygotowanie raportu oddziaływania na środowisko potrwa jednak do połowy 2017 r. - szacuje wójt.

Droga Witowo – Warchały jest dla gminy bardzo ważna. Biegnie ona m.in. obok mocno uczęszczanej latem przez turystów plaży w Warchałach i tuż przy nowo wybudowanym czterogwiazdkowym hotelu. Koszt rozbudowy niespełna 4-kilometrowego odcinka szacowany jest na 3,5 mln złotych.

(ew){/akeebasubs}