W ostatnich miesiącach w gminie Wielbark znacząco wzrosła ilość odpadów niesegregowanych. Burmistrz Grzegorz Zapadka ostrzega, że jeśli ta tendencja się utrzyma, konieczne będą podwyżki opłat. Od czerwca zapowiada wzmożone kontrole przestrzegania zasad segregacji śmieci.

Zajrzą mieszkańcom do śmietników
Burmistrz Grzegorz Zapadka ostrzega, że jeśli śmieci nadal będzie przybywać, opłata za ich odbiór może znacząco wzrosnąć

Według szacunków burmistrza Grzegorza Zapadki, ilość odpadów niesegregowanych w ostatnich miesiącach zwiększyła się o 20%. - Wynika to jednoznacznie ze wzrostu dochodów mieszkańców pochodzących z transferów socjalnych. One powodują w dużej grupie społecznej wzrost konsumpcji, a to przekłada się na produkcję odpadów – uważa burmistrz. W związku z tym wystosował do mieszkańców apel z prośbą o stosowanie się do zasad segregacji. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Został on zamieszczony m.in. na stronie internetowej gminy oraz był odczytywany w kościołach. Włodarz ostrzega, że jeśli niekorzystna tendencja się utrzyma, konieczna będzie podwyżka opłat za odbiór odpadów. - Ona i tak jest nieuchronna, bo od nowego roku wzrasta opłata marszałkowska. Chciałbym jednak, aby podwyżka była jak najmniejsza – mówi Zapadka. Zapowiada od czerwca wzmożone kontrole przestrzegania przez mieszkańców zasad segregacji. Czynności kontrolne mają się odbywać bez uprzedniego zawiadomienia. Sprawdzane będą pojemniki na odpady zmieszane, czy nie ma w nich papieru, plastiku, szkła, metalu, przeterminowanych leków, chemikaliów, zużytych baterii, sprzętu AGD i RTV, odpadów budowlanych, popiołu czy odpadów ulegających biodegradacji. - Za pierwszym razem, w razie stwierdzenia nieprawidłowości, pracownicy spółki odbierającej śmieci zostawią karteczkę z informacją, że są one źle posegregowane, ale jeszcze je zabiorą. Za drugim razem – już nie i wtedy prawidłowego recyklingu musi dokonać mieszkaniec – tłumaczy burmistrz. Jeżeli sytuacja powtórzy się po raz trzeci, wówczas właściciel nieruchomości może utracić prawo do ponoszenia niższej opłaty. Burmistrz uspokaja jednak, że byłaby to ostateczność, bo bardziej zależy mu na edukowaniu społeczeństwa, niż karaniu. Według niego wielu mieszkańców wciąż nie zna zasad prawidłowej segregacji, nie czyta informacji zawartych na workach ani instrukcji na stronie internetowej gminy. Stąd akcje edukacyjne w szkołach czy też podczas spotkań sołeckich. - Przeprowadzane już wcześniej kontrole pokazują, że ludzie odbierają je raczej ze zrozumieniem. Kiedy dostają karteczkę, dzwonią do nas pytając, jak mają poprawnie segregować śmieci – relacjonuje burmistrz.

Gminie Wielbark do wymaganego wskaźnika poziomu recyklingu brakuje ponad 10%. Jednak zdaniem Zapadki, w oparciu o obowiązujący wzór, jego osiągnięcie w przypadku gminy, w której system opiera się o gospodarstwa domowe, jest nierealne. - To się nam raczej nie uda, choćbyśmy stawali na głowie – twierdzi.

Obecnie opłata za odbiór śmieci segregowanych wynosi 29 zł od osoby w przypadku gospodarstw liczących 2 i więcej mieszkańców. Ci, którzy nie prowadzą segregacji, płacą dwa razy więcej.

(ew){/akeebasubs}