Nie udało się wyłonić wykonawcy prac budowlanych w ruinach zamku. W ramach przetargu wpłynęły dwie oferty, ale obie znacząco przewyższały kwotę, którą miasto przewidziało na ten cel. Dlatego postępowanie przetargowe zostanie powtórzone.
„Zamek krzyżacki w Szczytnie – nowy produkt turystyczny na mapie województwa warmińsko – mazurskiego” to projekt o wartości prawie 10 mln zł, na który w 2017 r. miasto pozyskało unijne dofinansowanie. Udział samorządu w realizacji zadania to 2 mln zł. Zakłada ono rewitalizację ruin poprzez ich trwałe zabezpieczenie, a także wydzielenie w piwnicy dwóch kondygnacji. Pierwsza ma być pokryta współczesnym żelbetowym stropem, a druga – zwieńczona przeszklonym dachem. Wewnątrz zaplanowano utworzenie sal wystawowych oraz miejsca do organizacji kameralnych koncertów. Koncepcja zakłada również wypełnienie fosy wodą i budowę półkolistej kładki od strony ul. Spacerowej.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W ubiegłym roku wykonano pierwszy etap prac polegający na odkopaniu ruin i przeprowadzeniu szczegółowych badań archeologicznych. W ich trakcie odkryto m.in. piwnicę z dobrze zachowaną kamienną posadzką oraz studnię o drewnianej konstrukcji. Elementy te miały być, po konsultacji z konserwatorem zabytków, wkomponowane w projekt.
Kolejny etap to już wykonanie robót budowlanych polegających na zabezpieczeniu istniejących ruin w formie trwałej. I tu pojawił się problem. W ramach ogłoszonego przez miasto przetargu wpłynęły dwie oferty od firm z Olsztyna. Złożyło je Warmińskie Przedsiębiorstwo Budowlane ROMBUD Sp. z o.o. i Przedsiębiorstwo Budowlane „Skorłutowski” sp. j. Pierwsze zaproponowało cenę blisko 14,9 mln zł, drugie – 12,7 mln zł. Obie oferty są wyższe niż przewidziane przez miasto środki – 9,2 mln zł. Co w tej sytuacji zrobią władze Szczytna? - Unieważnimy pierwszy przetarg i ogłosimy go jeszcze raz – odpowiada wiceburmistrz Ilona Bańkowska.
(ew){/akeebasubs}
