Planowane początkowo na marzec zakończenie prac w ruinach zamku krzyżackiego zostało wydłużone do końca kwietnia, ale i ten termin stoi pod znakiem zapytania. Powodem jest przerwa w robotach spowodowana niekorzystną aurą. Na co będą mogli liczyć zwiedzający obiekt, kiedy prace wreszcie dobiegną końca?

Zamek ze znakami zapytania
Panujące w styczniu i lutym mrozy wstrzymały prace w ruinach na 25 dni

MROZY WSTRZYMAŁY PRACE

Prace w ruinach zamku krzyżackiego, według początkowych założeń, miały się zakończyć w marcu tego roku. Tak się jednak nie stanie, bo ostateczny termin, za zgodą marszałka województwa, wydłużono do końca kwietnia. Jednak i ta data wcale nie jest pewna. Z powodu silnych mrozów panujących w styczniu i lutym, roboty zostały wstrzymane łącznie na 25 dni. Obecnie są już wznowione, ale nie ma pewności, czy wykonawcy uda się nadrobić stracony czas. Złożył on już kolejny wniosek o wydłużenie terminu o dni przestoju, ale to, czy zostanie on zaakceptowany, zależy od zgody Urzędu Marszałkowskiego, który zapewnia dofinansowanie zadania.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

CO TAM BĘDZIE?

Według założeń projektowych, w ruinach znajdzie się ogólnodostępne pomieszczenie na poziomie minus jeden, w którym zwiedzający będą mogli oglądać m.in. odkryte w czasie prac piwnice z oryginalnie zachowaną średniowieczną posadzką. Wejście do nich zlokalizowane ma być od strony dziedzińca. Z kolei od strony plaży, także na poziomie minus jeden, znajdzie się miejski szalet dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Ma on służyć nie tylko zwiedzającym, ale i plażowiczom. - To odpowiedź na liczne skargi dotyczące braku szaletu kierowane do urzędu – informuje Piotr Paszkiewicz, naczelnik Wydziału Funduszy Zewnętrznych i Informatyzacji. Również od strony plaży, ale już na poziomie zero, powstanie sala rycerska obsługiwana przez drużynę łuczniczą działającą przy Miejskim Domu Kultury.

Na terenie zamku zostaną zamontowane dwa infokioski. Obiekt będzie oświetlony i włączony do systemu miejskiego monitoringu.

Naczelnik Paszkiewicz przypomina, że na etapie projektowania inwestycji rozpatrywano możliwość umieszczenia w salach gablot z przedmiotami odnalezionymi podczas badań archeologicznych wykonywanych w trakcie inwestycji. - Pani projektant poinformowała nas jednak, że wtedy taki obiekt musiałby spełniać standardy obiektu muzealnego, a to znacznie podniosłoby koszty inwestycji – tłumaczy, dodając, że takie rozwiązanie nie byłoby zasadne, biorąc pod uwagę bliskie sąsiedztwo Muzeum Mazurskiego, znacznie lepiej przygotowanego do stworzenia ekspozycji.

ZA MAŁ O KONKRETÓW

Stanem przygotowań miasta do otwarcia zamku zaniepokojony jest przewodniczący komisji Rozwoju Gospodarczego i Promocji Rafał Kiersikowski. - Do zakończenia prac zostały dwa miesiące. Na tym etapie wszystko powinno być już zaplanowane – nie kryje zniecierpliwienia. Wiceburmistrz Ilona Bańkowska uspokaja, że plany zagospodarowania zamku powstały już na etapie tworzenia wniosku o dofinansowanie. Wyjaśnia, że za część historyczną obiektu będzie odpowiadał MDK we współpracy z muzeum. Zdaniem radnego w zamku powinien być zatrudniony przewodnik, a tego na razie w planach nie ma. - Nie chodzi przecież o to, żeby ludzie tylko się przeszli po ruinach. Poza tym, komu będzie się chciało czytać informacje z infokiosku? - zastanawia się Kiersikowski. Brakuje mu również pomysłu na wykorzystanie literackiej legendy o Krzyżakach i Danuśce. Tu, jego zdaniem, idealny byłby właśnie odpowiedni przewodnik, który w ciekawy sposób potrafiłby ją przybliżyć turystom. Według radnego, działania promujące inwestycję są spóźnione. - Ciągle pytam, co tam będzie, ale odpowiedzi, które otrzymuję, są mało konkretne. Martwi mnie, że rozmowy z muzeum na temat wystawy eksponatów trwają od roku. Chciałbym wreszcie zobaczyć jakąś umowę – mówi radny.

(ew){/akeebasubs}