Ta informacja zaskoczy pewnie wielu Czytelników „Kurka”. Henryk Żuchowski, szef zarządu miejskiego PiS w Szczytnie, został powołany na dyrektora oddziału regionalnego Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Olsztynie.

Zamiast burmistrzem, został dyrektorem

- Chciałem włączyć się w przeprowadzane przez PiS zmiany, bo od lat utożsamiam się z tą partią. Złożyłem swoją ofertę na to stanowisko i została ona pozytywnie rozpatrzona – mówi nowy dyrektor olsztyńskiego oddziału KRUS. Swojej działalności w partii nie zawiesza, będzie dalej brał w niej aktywny udział, ale jak podkreśla „po godzinach pracy”.

Czy wymienianie dyrektorów takich instytucji jak KRUS, po zmianie władzy w kraju, ma sens? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Zdaniem Żuchowskiego – tak.

- Nowa władza ponosi odpowiedzialność, musi więc mieć pełne zaufanie do ludzi na stanowiskach decyzyjnych. To zupełnie normalne - twierdzi.

Jakie ma kwalifikacje? - Mam wyższe wykształcenie z administarcji samorządowej w kierunku politologia, a także ukończone studia podyplomowe o kierunku prawo samorządu terytorialnego. Podkreśla też swoje bliskie związki z rolnictwem. Ukończył technikum mechanizacji rolnictwa. Przez 10 lat pracował w Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Trelkowie i Spółdzielni Kółek Rolniczych w Pasymiu. Później przeszedł do pracy w szczycieńskim Przedsiebiorstwie Budownictwa Komunalnego, rozpoczynając ją na stanowisku kierownika bazy transportowej, a z czasem awansując na dyrektora zakładu. Po jego likwidacji skupił się na prowadzeniu zakładu kamieniarskiego, a w ostatnich latach stał się także współwłaścicielem dwóch aptek. - Teraz przed przyjęciem pracy w KRUS-ie wszystko przepisałem na żonę – mówi Żuchowski. Najbardziej znany jest z działalności na niwie samorządowej. Od chwili powołania samorządów nieprzerwanie przez 20 lat zdobywał mandat do Rady Miejskiej w Szczytnie. W latach 1998-2002 był burmistrzem miasta.

W ostatnich wyborach bezskutecznie walczył o powrót na to stanowisko. Jego zwolennicy uważają, że decydujący wpływ na przegraną mogła mieć nielegalna agitacja wyborcza z udziałem jego rywalki – Danuty Górskiej, która odbyła się w szczycieńskim ratuszu i była transmitowana „na żywo” przez Radio Olsztyn.

JAKIE PLANY

Olsztyński oddział KRUS i podległych mu 16 placówek terenowych zatrudnia pracowników łącznie na 229,5 etatach. Nowy dyrektor zapowiada, że rewolucji tu nie będzie.

- KRUS to typowy zakład budżetowy. Naszym głównym celem jest sprawne obsłużenie petentów. Podczas spotkania z kierownikami wydziałów zwróciłem na to szczególną uwagę – mówi Żuchowski i zgłosił już pierwsze zastrzeżenia. - Wchodząc pierwszy raz do budynku KRUS zauważyłem, że nie ma wewnątrz tablicy informacyjnej. Musiałem się rozgladać i dopytywać, żeby trafić do właściwego gabinetu. Tak nie może być, przecież to ur ząd jest dla petentów, a nie odwrotnie.

(o){/akeebasubs}