Po czterech latach Rafał Wilczek wraca do pracy w szczycieńskim ratuszu. Od poniedziałku obejmie funkcję naczelnika Wydziału Komunikacji, Transportu i Dróg w starostwie powiatowym. - Jest bardzo skutecznym urzędnikiem. Pokazał to, będąc sekretarzem gminy Purda, a wcześniej naczelnikiem wydziału promocji w Urzędzie Miejskim – uzasadnia starosta Jarosław Matłach.

Zamiast burmistrzem, zostanie naczelnikiem
Rafał Wilczek znów będzie pracował w Szczytnie, ale już nie w Urzędzie Miejskim, lecz w starostwie

Od poniedziałku funkcję naczelnika Wydziału Komunikacji, Transportu i Dróg w starostwie, po odchodzącym na emeryturę Bogumile Żugaju, obejmie Rafał Wilczek. Przez ostatnie pięć lat pracował na stanowisku sekretarza gminy Purda, a wcześniej kierował wydziałem promocji w Urzędzie Miejskim w Szczytnie. W ostatnich wyborach samorządowych walczył o fotel burmistrza z ramienia komitetu „Wszystko dla Szczytna” wspieranego przez PSL. Do wejścia do drugiej tury zabrakło mu niespełna 50 głosów. Mimo to jego komitet wprowadził do Rady Miejskiej ośmioro radnych. W związku z tym pojawiły się spekulacje, że Wilczek zostanie wiceburmistrzem.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Nowy burmistrz Szczytna Krzysztof Mańkowski najwyraźniej nie widział go w tej roli, powierzając stanowisko swojego zastępcy Ilonie Bańkowskiej.

Starostwo nie ogłosiło konkursu na nowego naczelnika. Jak wyjaśnia starosta Jarosław Matłach, jest to zgodne z prawem. - Ustawa o pracownikach samorządowych pozwala na przeniesienie w ramach urzędów i tak się stało w przypadku pana Wilczka, do tej pory zatrudnionego w Urzędzie Gminy Purda – tłumaczy. Dlaczego wybór padł akurat na niego? - Jest bardzo skutecznym urzędnikiem. Pokazał to, będąc sekretarzem w Purdzie, a wcześniej naczelnikiem promocji w Urzędzie Miejskim – odpowiada Matłach.

Czy powierzenie mu kierowniczego stanowiska w starostwie nie jest nagrodą za sprawnie przeprowadzoną kampanię wyborczą i dobry wynik w wyścigu o fotel burmistrza? - Absolutnie nie – zapewnia starosta, dodając, że funkcja naczelnika wcale nie jest dla Rafała Wilczka awansem. - Czym innym jest bycie sekretarzem, a czym innym naczelnikiem wydziału. Wcześniej zajmował wyższe stanowisko, co wiązało się także z wyższym wynagrodzeniem – przekonuje. Zdradza przy okazji, że ma wobec swojego nowego pracownika pewne plany związane z wykorzystaniem jego wiedzy o pozyskiwaniu środków zewnętrznych. Chodzi np. o realizację projektów drogowych. - Na pewno nie chcę go zamknąć w ramach wydziału komunikacji – zapowiada Jarosław Matłach.

(ew){/akeebasubs}