Park przy ul. Marii Skłodowskiej – Curie od lat czeka na rewitalizację. Dotychczasowe pomysły na jego zagospodarowanie nie dochodziły do skutku. Czy te, które pojawiają się teraz, mają szanse wejść w życie?

Zapomniany park
W minioną sobotę ekipa remontowa zabezpieczyła płyty leżące luzem obok dawnej fontanny

ZDEWASTOWANA WIZYTÓWKA

Park przy ul. Marii Skłodowskiej – Curie istnieje od początku XX w. Z myślą o mieszkańcach Szczytna ufundował go znany lokalny przedsiębiorca Richard Anders. Przez wiele lat miejsce to było wizytówką miasta. Słynęło z unikatowej roślinności, poza tym znajdowały się tu także korty tenisowe i staw. W kolejnych powojennych dekadach zaczęła postępować dewastacja parku. Dziś, poza zachowanym częściowo starym drzewostanem, jedyną pamiątką po dawnych czasach jest zrujnowana fontanna, którą niegdyś zdobiło popiersie kanclerza Bismarcka. O powstrzymanie jej dalszego niszczenia i zachowanie wielokrotnie, w tym także na łamach „Kurka Mazurskiego” apelował nasz współpracownik, regionalista Witold Olbryś.

PARK LINOWY CZY PLAC APELOWY

W ostatnich latach pojawiały się różne pomysły na zagospodarowanie parku, ale żaden z nich nie doczekał się realizacji. Teraz zgłaszane są kolejne. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Zdaniem radnego Rafała Kiersikowskiego jest to idealne miejsce na urządzenia parku linowego. - Są tam piękne drzewa. Ten park sam w sobie daje duże możliwości – przekonuje radny. Podpowiada też, by postawić kilka latarni, bo po zmroku panują tam egipskie ciemności. - Park linowy można by nawet dzierżawić komercyjnie – sugeruje radny.

Potrzebę zagospodarowania parku widzi też burmistrz Krzysztof Mańkowski, ale na razie nie zdradza żadnych szczegółów. Przypomina o planach dotyczących przeniesienia tam pomnika Orła Białego w związku z planowaną przez GDDKiA budową ronda przy głównym przejeździe. - Razem z dowódcą Jednostki Wojskowej w Lipowcu mieliśmy plan, aby pomnik wkomponować w plac apelowy, a przy okazji wykonać jeszcze inne prace – mówi burmistrz. Budowa ronda jednak nie ruszyła, bo kolejne przetargi na wyłonienie wykonawcy, ze względu na wysokie ceny, unieważniono.

A MOŻE WYKORZYSTAĆ STARY PROJEKT?

Radny Kiersikowski uważa, że dobrym rozwiązaniem byłoby sięgnięcie po projekt zagospodarowania parku sprzed kilkunastu lat powstały na zlecenie Stowarzyszenia Pro Publico Bono. Zakładał on m.in. odtworzenie unikatowej roślinności, wykonanie alejek z tłucznia oraz stawu. - Przekazana miastu dokumentacja jest już co prawda nieaktualna, ale pomysł można wykorzystać – przekonuje radny.

Czy tak się stanie, nie wiadomo. W tegorocznym budżecie na zagospodarowanie parku nie przewidziano żadnych środków. Służby miejskie utrzymują go jedynie w obecnym stanie, prowadząc wycinkę uschniętych drzew i kosząc latem trawę.

Z OSTATNIEJ CHWILI

W minioną sobotę przy starej fontannie pojawiła się ekipa remontowa, która zabezpieczyła leżące luzem płyty i na nowo je przymocowała. - Były to doraźne działania, aby elementy te nie stanowiły zagrożenia – tłumaczy wiceburmistrz Ilona Bańkowska.

(ew){/akeebasubs}