Błękitni bez szans w Iławie * Zwycięstwo SKS-u * Dziwny mecz w Wielbarku * Derby dla GKS-u Szczytno
IV LIGA
25. kolejka
Jeziorak Iława - Błękitni Pasym 4:0 (2:0)
1:0- (32.), 2:0 – (43.), 3:0 – 78.), 4:0 – (88.)
Błękitni: Zink, Sokołowski, Stańczak, B. Nosowicz, Mikulak, Świercz, Chrzanowski, Duplicki (80. Chlebowski), Kowalewski, Kulesik, Malanowski.
Różnicy punktowej między obiema drużynami specjalnie dużej nie ma, ale druga w tym sezonie konfrontacja między Błękitnymi i Jeziorakiem pokazuje, że to jednak zespoły z trochę innej półki. W pierwszym meczu pasymianie zaskoczyli rywali tylko na początku, potem iławianie zdominowali nasz zespół i było 4:2 dla nich. W minioną sobotę sytuacja mogła wyglądać podobnie, ale ostatecznie zwycięstwo rywali miało jeszcze bardziej okazałe rozmiary. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Jestem zadowolony z drużyny, bo zostawiliśmy sporo zdrowia. W pierwszej połowie inaczej się mogło to ułożyć. Mieliśmy dwie, trzy korzystne sytuacje. Nie udało się strzelić – powiedział na pomeczowej konferencji grający trener Błękitnych Patrycjusz Malanowski. Nie mógł on zabrać do Iławy paru ważnych zawodników i być może to spowodowało, by rywale po przyspieszeniu tempa swoich akcji dość łatwo zdobywali bramki. Pierwszy gol padł po rzucie karnym podyktowanym za faul w obrębie szesnastki, kolejne trafienia są efektem rozklepywania pasymskiej obrony i stopniowego opadania z sił zespołu Błękitnych.
W najbliższą sobotę pasymianie będą podejmowali ostatnią w tabeli Olimpię Olsztynek i to szansa, by przesunąć się w stronę środka tabeli.
Tęcza Biskupiec – Błękitni Orneta 2:1, Mazur Ełk – Olimpia II Elbląg 2:0, Motor Lubawa – Mamry Giżycko 0:1, Granica Kętrzyn – Mrągowia Mrągowo 1:0, Polonia Lidzbark Warmiński – Stomil II Olsztyn 4:1, Pisa Barczewo – Zatoka Braniewo 2:0, MKS Korsze – GSZS Rybno 4:0, Olimpia Olsztynek - Warmia Olsztyn 1:1.
KLASA OKRĘGOWA
22. kolejka
Omulew Wielbark - Rominta Gołdap 1:1 (0:0)
1:0 – Mariusz Miłek (71.), 1:1 – (89.)
Omulew: Przybysz, Bagiński, Włodkowski, Berk , Gąsiewski, Wójcik (65. Domżalski), M. Miłek , Musioł (82. Remiszewski), Kwiecień, Gut (46. Krupiński), Abramczyk.
Omulew wciąż czeka na wiosenne zwycięstwo. Blisko wywalczenia kompletu punktów była w sobotę z starciu z wyżej notowaną Romintą. – Mecz bardzo kontrowersyjny - podsumowuje spotkanie trener wielbarczan Mariusz Korczakowski. – To remis ze wskazaniem dla nas. Strzeliliśmy więcej prawidłowych bramek…
Zanim arbiter uznał w końcu któreś trafienie, powinno być 2:1 dla gospodarzy. Najpierw żaden z arbitrów nie zauważył, że Włodkowski wybił piłkę już zza linii bramkowej – była to 25. min. W 35. min M. Miłek strzelił głową, piłka odbiła się od słupka, potem – zdaniem zespołu i trenera Korczakowskiego – wyraźnie przekroczyła linię, ale sędzia uznał, że nadal jest 0:0. Wynik się nie zmienił także w 48. min, gdy już konkretnie do siatki trafił Krupiński. Według sędziów zawodnik Omulwi był na spalonym, a po protestach gospodarzy zmienili oni uzasadnienie na zagranie ręką, choć strzelec w piłkę trafił głową. Żadnych wątpliwości nie było w 71.min. M. Miłek popisał się pięknym strzałem lewą nogą, a futbolówka po uderzeniu jej z 30 m wylądowała w okienku. Gdy wydawało się, że mimo perturbacji z decyzjami gospodarze dowiozą zwycięstwo, zawodnik gości na krótko przed ostatnim gwizdkiem zdecydował się na strzał z 16 m. Uderzenie wyszło przedniej marki i Przybysz musiał skapitulować.
Na sobotę zaplanowano kolejne spotkanie Omulwi na własnym stadionie. Rywalem będzie węgorzewska Vęgoria.
SKS Szczytno – Wilczek Wilkowo 2:0 (0:0)
Bramki dla SKS-u: Rafał Krajza (82.), Jakub Przywara (90.)
SKS: Kosiński, Cieślik (72. Dąbrowski), Magnuszewski, Chorążewicz, Ł. Krajza, Brzeziński, Młotkowski (78. Olszewski), Sachajczuk, Deptuła (70. Król), Nurkowski (65. Ciebień), R. Krajza (83. Przywara).
Nie udawało się z nieco słabszymi rywalami, szczytnianie dopięli wreszcie swego w konfrontacji z najsilniejszą jak dotychczas drużyną. Mecz nie obfitował w sytuacje bramkowe – dość wspomnieć, że w pierwszej odsłonie gospodarze nie oddali żadnego strzału, choć optyczna przewaga była po ich stronie. W samej końcówce sprawy w swoje ręce- a raczej nogi – wzięli R. Krajza i Przywara. Po ich trafieniach golkiper Wilczka musiał wyciągać piłkę z siatki. Zanim Przywara przypieczętował wygraną miejscowych, na boisku było już trochę luźniej – chwilę wcześniej jeden z graczy gości po raz drugi zobaczył żółtą kartkę.
- Mecz od początku do końca był pod nasze dyktando – ocenia trener SKS-u Marcin Cieślik. – W końcu zagrało prawie wszystko i cierpliwie doczekaliśmy swojej szansy, którą wykorzystaliśmy. Zdecydowanie lepiej wytrzymaliśmy kondycyjnie, co poskutkowało wysokim odbiorem i zdobyciem bramek w końcówce. Nie zadowalam się jednym zwycięstwem, wiemy, co mamy poprawić i jak podchodzić do kolejnego spotkania – dodaje.
W najbliższy weekend SKS wyjeżdża do Sępopola, gdzie będzie miał okazję do zrewanżowania się ostatniej w tej chwili Łynie – szczytnianie przegrali z nią w rundzie jesiennej na własnym boisku.
Vęgoria Węgorzewo – Kłobuk Mikołajki 5:1, Czarni Olecko – MKS Jeziorany 5:0, Jurand Barciany – Victoria Bartoszyce 2:1, DKD Dobre Miasto – Łyna Sępopol 4:1, Cresovia Górowo Iławeckie - Żagiel Piecki 2:1, Orlęta Reszel – Śniardwy Orzysz 0:0.
KLASA A
14. kolejka
Wałpusza 07 Jesionowiec - GKS Szczytno 2:4 (2:4)
Bramki: dla Wałpuszy 07 – Daniel Gleba (25., 41.), dla GKS-u – Dawid Czarnecki (1.), Brajan Kisiel (4.), Dawid Filochowski (18.), Konrad Gut (41.)
Wałpusza 07: Sygnowski, Rafałowicz, Pliszka, Cymerys (62. Bagiński), Kozicki (70. Janowski), Olender, Tański (70. Szajowski), Taradejna, Kostrzewa, Ambroziak (77. Bieniek), Gleba.
GKS: Skrzypczak, Jędrzejczyk, S. Sosnowski, Czarnecki, Miłkowski, Filochowski, K. Gut (80. Pawlak), M. Lech, Mydło (78. Hardziej), Kisiel (75. Hardziej), Rybski (55. J. Sosnowski).
Po kilkunastu minutach zanosiło się na to, że derby będą miały bardzo jednostronny przebieg i zakończą się pogromem Wałpuszy. Gospodarze pokazali jednak pazur i po trafieniach Gleby wyciągnęli na 2:3. Tuż przed gwizdkiem na przerwę GKS zdobył jednak czwartego gola, a festiwal strzelecki nie był już po zmianie stron kontynuowany.
Pogoń Banie Mazurskie – GKS Dźwierzuty 3:0 wo.
Zespół z Dźwierzut został wycofany z rozgrywek. Jako walkowery zweryfikowano także dwa nierozegrane wcześniej mecze GKS-u z Wałpuszą 07 Jesionowiec i Mazurem Wydminy.
Mazur Wydminy – MKS Ruciane-Nida 2:0, Mazur Pisz – Fala Warpuny 1:2, Rona 03 Ełk – Olimpia Miłki 8:1, Pojezierze Prostki –Start Kruklanki 7:1.
KLASA B
14. kolejka
GKS II Szczytno – Juksty Muntowo 2:1 (1:0)
Bramki dla GKS-u II: Marcin Gut (24.), Bartosz Laskowski (90.)
GKS II: Samsel, Szymański, M. Gut , Szydlik (65. Osowiecki), Gołota, K. Gromadzki, Brzostek, Gwiazda, Laskowski, D. Pawlak (40. P. Gromadzki), Wnuk.
Kolejne wiosenne zwycięstwo rezerw GKS-u i spory awans w spłaszczonej dolnej połówce tabeli. Gola na wagę trzech punktów tuż przed końcowym gwizdkiem zdobył niezawodny wiosną Laskowski.
Warmianka Bęsia – CWKS 2020 Lamkowo 0:1, Mini Soccer Academy Mrągowo - Szansa Reszel 6:1, Błękitni Stary Olsztyn – Tempo II Ramsowo Wipsowo 6:0, Pogoń Ryn – KS Łęgajny 1:3. Pauzował Salęt Boże.{/akeebasubs}
