Kryzys spowodowany pandemią koronawirusa na razie nie odbija się znacząco na lokalnym rynku pracy. Na koniec października w Powiatowym Urzędzie Pracy zarejestrowanych było 2300 bezrobotnych. To jednak wzrost w porównaniu do marca, kiedy liczba ta spadła już poniżej 2 tysięcy.

Zaraza nie zabrała pracy
Wielbarska IKEA zapowiedziała zwolnienia grupowe wiosną. Od tamtej pory na podobny krok nie zdecydował się żaden inny duży zakład w powiecie

Ponowne zamknięcie wielu dziedzin gospodarki w związku z jesienną falą koronawirusa powoduje, że zatrudnione w nich osoby z niepokojem patrzą w przyszłość. Część pracodawców nie ma pewności, czy będzie w stanie utrzymać liczbę miejsc pracy na dotychczasowym poziomie. Jak wygląda sytuacja w powiecie szczycieńskim? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Na koniec października w Powiatowym Urzędzie Pracy zarejestrowanych było 2300 osób. - Jak na nasz rynek pracy to nie jest jakaś niepokojąca liczba – komentuje zastępca dyrektora PUP Wiesława Napiórkowska. Dodaje, że jesienią bezrobocie zwykle lekko rosło i taka też sytuacja występuje w tym roku. - To jednak niewielka tendencja wzrostowa – uspokaja zastępca dyrektora. Mimo to, w porównaniu z początkiem roku, bezrobotnych przybyło. Najmniej ich było w marcu – 1989 osób. W kolejnych miesiącach liczba ta oscylowała już powyżej 2 tysięcy. - Analizując statystyki z lat ubiegłych widzimy, że powodem wzrostu bezrobocia nie jest większa liczba osób napływających do rejestru bezrobotnych w związku z utratą pracy, ale mniejsza liczba osób podejmujących zatrudnienie – tłumaczy zastępca dyrektora.

Jak informuje Wiesława Napiórkowska, dotąd do urzędu pracy nie wpłynęły żadne nowe zapowiedzi zwolnień grupowych. Jedyne, jeszcze wiosną, przysłała wielbarska IKEA, która planowała zwolnić 152 pracowników. Jednak dotychczas zwolnionych zostało 56 osób. - Z tego zarejestrowały się u nas tylko pojedyncze osoby. Część z nich przeszła do innej pracy. Nie odbiło się to na naszym lokalnym rynku zatrudnienia – przekonuje Wiesława Napiórkowska. Na dzień dzisiejszy zakład nie przewiduje dalszych zwolnień.

Od czasu wiosennej fali pandemii urząd pracy realizuje program pomocowy związany z udzielaniem wsparcia finansowego przedsiębiorcom dotkniętym skutkami kryzysu.

Między innymi są to mikropożyczki w wysokości do 5 tys. zł. W sumie do szczycieńskiego PUP wpłynęło 2608 wniosków o tę formę wsparcia. Łącznie udzielono 2449 pożyczek, z czego do dziś umorzono ich 2353. - Nasi przedsiębiorcy, poza jednym przypadkiem, dochowali warunków umowy - informuje zastępca dyrektora . Urząd pracy w ramach tarczy antykryzysowej udzielał także pracodawcom pomocy polegającej na dofinansowaniu przez okres do 3 miesięcy kosztów wynagrodzeń pracowników, a osobom samozatrudnionym – na dofinansowaniu kosztów prowadzenia działalności. Takie dofinansowanie uzyskało dotychczas 740 firm, które odnotowały spadek obrotów w stosunku do ubiegłego roku, na łączną kwotę ponad 8 mln złotych.

(ew){/akeebasubs}