... na całego, czyli rezydencja klocków lego. Primaaprilisowe dowcipy nie są mi obce.
Robię je sama, ale także doświadczam ich osobiście – przecież 1 kwietnia obchodzę imieniny. Mam wiele wspomnień związanych z tymi obchodami, ale w pamięci utkwiły mi wydarzenia z 1 kwietnia 1998 r. Otóż specjalnie na tę okoliczność wzięłam urlop, by spokojnie przygotować przyjęcie dla gości. Były to czasy, kiedy nasze 36-metrowe mieszkanie pękało w szwach, więc i pracy miałam moc. Nie przypuszczałam wówczas, że telefon przemieni się w „gorącą linię”. Rozdzwonił się już przed siódmą (stacjonarny, komórki wówczas nie miałam). Pierwszego rozmówcę potraktowałam normalnie. Jednak do kolejnych zgłaszałam się tak: tu rezydencja klocków lego. Na chwilę moim znajomym odbierało mowę, ale byli i tacy, którzy w mig włączali się do zabawy, ripostując np.: tu baronowa... Więc ja dalej w tonie żartu: gosposiu, proszę przyciszyć patefon – pani rozmawia. Były to niezwykle miłe rozmowy, a serdeczności nie było końca. Gdy po raz kolejny zgłosiłam się swoim sloganem o rezydencji, męski, obco brzmiący głos zdziwiony zapytał: a nie Przedsiębiorstwo Budowlane? Szybko odparłam, że nie. Wówczas usłyszałam: skoro nie przedsiębiorstwo budowlane, to dlaczego Klocek przy telefonie? Takim sposobem zostałam rozbrojona i rozbawiona, bo koledze udało się mnie nabrać. Telefonicznie pogaduszki troszkę odwołały mnie od pitraszenia, ale i tak wszystko przygotowałam należycie. Szczególną wagę przywiązałam do dekoracji. I tak z sałatki uśmiechał się okularnik, któremu bryle zrobiłam z krążków cebuli, włosy z sera, buzię z kawałka jabłka, a brodę ze szczypiorku... Oczywiście wszystkie kulinarne smakołyki ukryłam w lodówce, a na stole postawiłam tylko paluszki i kolejnym gościom wmawiałam, że dziś tylko na słono. Większość włączała się do zabawy twierdząc, że oni bez prezentów. Na szczęście były to żarty. Już po chwili ja cieszyłam się upominkami, a goście, degustując potrawy, podziwiali mój kunszt kulinarny.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W moim domu imieniny kultywowano i każdemu domownikowi hucznie wyprawiano. Wiadomo, w pracy koleżanki mi nie odpuszczały i zawsze ze wszystkich działów na gościnę przybyły. W opisywanym roku od współpracowników dostałam zegarek na rękę. Był unikatowy i taki bardzo zabawowy. Tarczę zdobiła misternie utkana sieć i spacerujący po niej pajączek. W tym dniu otrzymałam też dużo kwiatów. A listonosz przyniósł całą torbę okolicznościowych widokówek i ogromne, tajemnicze pudło. Wnętrze kryło zwoje gazet, gdy kolejno je odwijałam okazało się, że ostatnia warstwa gazetowego opakowania kryła wymarzoną książkę. Do dziś nie wiem, kto był pomysłodawcą takiego prezentu, ależ było odwijanie i jest wspominanie!
Obchodząc imieniny 1 kwietnia i mając unikatowe nazwisko, nauczyłam się dystansu do wszystkiego i lubię żartować na całego. Bardzo fajne i żartobliwe przebiegały wówczas telefoniczne rozmowy, gdyż wyświetlacz nie podpowiadał z kim je prowadzę. Nigdy jednak nie doznałam przykrości, czy też kąśliwości. W szkole żartowaliśmy, wmawiając na przykład kolegom, że mają dziurę w spodniach, czy też sweterku; w pracy, że szef wzywa na dywanik. Teraz żarty są bolesne i nie dotyczą tylko konkretnej 1 kwietniowej daty, ale każdej życiowej płaszczyzny. Ludzie ukryci pod pseudonimami wypowiadają swoje krytyczne uwagi w każdej dziedzinie. Na forach społecznościowych pełno takich osobników, którzy słowem zadają ból. Nigdy nie rozumiałam i nie zrozumiem czemu taka kąśliwość ma służyć. Wiadomo, że każdy ma prawo wypowiadać swoje opinie i uwagi, ale w tych wypowiedziach trzeba pamiętać o jednym, że słowo gorzej boli niż zadany cios. Więc żartujmy na całego i pamiętajmy, by innym zawsze mówić i zrobić coś miłego. Ja wyznam, że imieninowe kwiaty wielokrotnie wtykałam w pomnikową dłoń Krzysztofa Klenczona, a on z posągową miną je przyjmował i wówczas specjalnie dla mnie ulubiony utwór dedykował. Przysięgam, że nawet fontanna się z tego śmiała i z wiatrem kwiaty we włosach targała.
Grażyna Saj-Klocek{/akeebasubs}
