Państwo Krystyna i Zygfryd Klimpelowie z Racibora są małżeństwem już od 65 lat. Receptą na długoletnie pożycie jest ich zdaniem wzajemna wyrozumiałość oraz trzymanie się razem w doli i niedoli.

Zauroczeni od pierwszego wejrzenia

ZDARŁ SZEŚĆ PAR BUTÓW

O tych niezwykłych jubilatach pisaliśmy w „Kurku” kilka tygodni temu, przy okazji uroczystości zorganizowanej przez Urząd Gminy. Przypomnijmy, że pani Krystyna, gdy poznała swojego przyszłego małżonka, mieszkała u siostry i jej męża w Starej Rusi koło Morąga, w leśniczówce. Pan Zygfryd, jako pracownik biurowy nadleśnictwa Tarda koło Miłomłyna, prowadził wtedy inspekcje w leśnictwach. Miło ugoszczony przy wizytacji przez panią Krystynę i jej siostrę, już kolejnego dnia zawitał do nich do domu, ale tym razem nie służbowo, tylko prywatnie:

- Zauroczyła mnie Krystynka, musiałem lepiej ją poznać - wspomina pan Zygfryd. Małżonkowie nie ukrywają, że już na pierwszym spotkaniu między nimi coś zaiskrzyło. Pan Zygfryd od tamtej pory był częstym gościem u pani Krystyny:

Zdarł sześć par butów przychodząc do mnie w każdej wolnej chwili, przemierzając pieszo 6 kilometrów - śmieje się pani Krysia.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

MAŁŻEŃSTWO BEZ KŁÓTNI

Pobrali się 24 czerwca 1948 r., zaledwie po roku znajomości. Zamieszkali razem w leśniczówce najpierw w Tardzie, później koło Olsztynka, aż w końcu w 1965 roku przenieśli się na teren Nadleśnictwa Spychowo do miejscowości Racibór.

Doczekali się czterech córek, sześciorga wnucząt i czterech prawnucząt, dbając o to, by dzieci miały solidne wykształcenie.

Młodzieńcze lata wspominają z sentymentem. Wiodło im się dobrze, ale jak podkreślają, trzeba było na wszystko ciężko zapracować. Prowadzili gospodarstwo, pan Zygfryd pracował w nadleśnictwie. Obydwoje nie lubią nieporozumień, dlatego też nie przypominają sobie, by kiedykolwiek się kłócili. Z sąsiadami i znajomymi również żyją w zgodzie, mają wokół siebie wiele zaprzyjaźnionych osób.

Obecnie na co dzień pani Krystyna na ile może pomaga córce w codziennej krzątaninie, pan Zygfryd bardzo lubi czytać, rozwiązywać krzyżówki. Obydwoje są zadowoleni z życia i cieszą się, że wspólnie przeżyli tyle lat w miłości i zrozumieniu.

AK

{/akeebasubs}