Nie cichną kontrowersje wokół Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Szczytnie. Radni opozycji od kilku miesięcy domagają się kompleksowej kontroli komisji rewizyjnej w tej jednostce. Tymczasem w przyszłym roku przewidziano jedynie skontrolowanie placówki pod kątem polityki kadrowej. – Nie wiem, czego radni koalicji się obawiają – mówi przedstawiciel klubu „Razem dla Mieszkańców” Paweł Malec.

Zawężona kontrola

Postulat przeprowadzenia przez komisję rewizyjną kompleksowej kontroli w MOPS-ie pojawił się już latem minionego roku. Domagali się tego radni opozycji po docierających do nich niepokojących sygnałach dotyczących warunków pracy w tej jednostce oraz po artykułach w „Kurku” na temat zatrudnionych tam członków rodziny burmistrz Danuty Górskiej. Przypomnijmy, że za jej rządów awans na stanowisko zastępcy dyrektora MOPS otrzymała bratowa. Z kolei brat prowadził szkolenia BHP, mimo że w innych podległych miastu placówkach usługi te realizował inny podmiot wyłoniony w drodze zapytania ofertowego.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Początkowo radni wchodzący w skład koalicji rządzącej nie chcieli słyszeć o żadnej kontroli. Powodów do jej przeprowadzenia nie widziała m.in. Ewa Czerw z klubu „Z Górską dla Szczytna”. Jesienią jednak komisja rewizyjna zmieniła zdanie. Kontrola została uwzględniona w jej planie pracy na 2016 rok. Okazuje się jednak, że nie będzie to kontrola kompleksowa, czego domaga się opozycja, a zawężona jedynie do kwestii związanych z zatrudnieniem. Radny Paweł Malec z klubu „Razem dla Mieszkańców” nie ukrywa rozczarowania z tego powodu. – Nie wiem, czego radni koalicji się obawiają – mówi. – Jeżeli są tam rzeczywiście nieprawidłowości, to trzeba je wskazać i naprawić – dodaje. Jego zdaniem tylko przeprowadzenie kompleksowej kontroli mogłoby przerwać spekulacje i niedomówienia krążące wokół tej jednostki. W przeciwnym razie u wielu mieszkańców, jak uzasadnia, może powstać wrażenie, że ktoś coś ukrywa. Malcowi wtóruje jego klubowy kolega Robert Siudak: - Cóż nam szkodzi przeprowadzić kontrolę kompleksową? Mam nadzieję, że jest tam wszystko w porządku, nie bójmy się – zachęca pozostałych radnych.

Ze stanowiskiem przedstawicieli opozycji nie zgadza się przewodnicząca komisji rewizyjnej Wanda Napiwodzka. – Spekulacje nie dotyczą pracowników MOPS-u, tylko są tworzone przez radnych – uważa. Przypomina, że wniosek Malca o rozszerzenie zakresu kontroli komisja rewizyjna odrzuciła. Radny złożył go więc ponownie podczas grudniowej sesji. Jednak i tym razem nie zyskał on akceptacji większości rady.

(ew){/akeebasubs}