Zamieszanie związane z odwoływaniem połączeń na europejskich lotniskach nie ominęło portu w Szymanach. Obsługujące loty do Dortmundu linie Wizz Air ogłosiły ich zawieszenie do września. Pasażerowie nie kryją rozczarowania, zwłaszcza że trasa ta cieszyła się dość dużym powodzeniem.
W poniedziałek węgierskie linie lotnicze Wizz Air ogłosiły obcięcie swojej letniej siatki połączeń o 5%. To efekt sytuacji panującej tego lata na wielu europejskich lotniskach związanej z tym, że po pandemii branża boryka się z brakiem rąk do pracy. Ci, którzy pracują, domagają się z kolei podwyżek z powodu galopującej inflacji. Cięcia, choć w skali Polski nie są aż tak dotkliwe, mocno odczuje lotnisko w Szymanach z racji stosunkowo skąpej siatki połączeń.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Przedstawiciele portu tłumaczą, że nie mają wpływu na decyzje przewoźnika, które ich także zaskoczyły. Deklarują jednak, że pozostają w pełnej gotowości do obsługi lotów i mają nadzieję, że rejsy wrócą, zgodnie z zapowiedziami Wizz Aira od września.
Rzecznik portu w Szymanach Dariusz Naworski uspokaja, że na razie bez przeszkód odbywają się inne połączenia realizowane przez węgierskie linie – do Londynu – Luton. Przyczyn tego, że „padło” akurat na Dortmund upatruje w tym, że to właśnie lotniska w Niemczech borykają się z największymi problemami związanymi z kompletowaniem załóg oraz brakiem odpowiedniej obsługi.
(ew){/akeebasubs}
