Kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Dźwierzutach Krystyna Furtak świętuje 40-lecie pracy zawodowej. – Pracowałam w różnych miejscach, ale zawsze blisko ludzi – mówi. Najdłużej, bo prawie trzydzieści lat, była zatrudniona na poczcie, pełniąc funkcję naczelnika urzędu w rodzinnych Rumach, a potem w Dźwierzutach.
PRACOWNIK DO WSZYSTKIEGO
Krystyna Furtak to postać doskonale znana mieszkańcom gminy Dźwierzuty. Z jej terenem związana jest od urodzenia. Na świat przyszła w Rumach i w tej wsi mieszka do dziś. Swoją karierę zawodową zaczynała czterdzieści lat temu w Urzędzie Gminy Dźwierzuty, gdzie zajmowała się podatkami. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
DALI 500 PLUS, A O SENIORACH ZAPOMNIELI
Sześć lat temu została kierownikiem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Dźwierzutach. Przyznaje, że wielu mieszkańców żyje tu w trudnych warunkach. – Dobrze, że jest teraz program 500 plus, ale nie działa on sprawiedliwie. Pieniądze powinny być wypłacane na wszystkie dzieci do 18. roku życia i do 24., kiedy się uczą, bez względu na kryterium dochodowe – uważa kierownik. Według niej wraz z wejściem rządowego programu liczba korzystających z pomocy społecznej spadła tylko nieznacznie. Jej zdaniem nie do końca sprawdza się również Karta Dużej Rodziny, bo ulgi z tego tytułu są zwykle symboliczne. Ubolewa, że w gminie ubywa ludzi młodych. – Nasze państwo powinno robić wszystko, żeby ich zatrzymać, bo są to wspaniałe, zdolne osoby – przekonuje. Jej niepokój budzi również sytuacja ludzi starszych. Zauważa, że rząd, wprowadzając program 500 plus, nie zrobił nic, by ulżyć seniorom, którzy często egzystują za głodowe emerytury i renty. Sama wielokrotnie spotyka się z takimi przypadkami. – Ludzie starsi niejednokrotnie do mnie przychodzą i skarżą się na swój los. Współczuję im, ale kryteria dochodowe są takie, że nie zawsze możemy im pomóc – mówi kierownik.
ODCIĘCI OD ŚWIATA
Wśród bolączek, z jakimi styka się pracując w GOPS-ie, wymienia także bariery komunikacyjne dotykające mieszkańców wsi leżących ma uboczu. Przypomina, że dawniej prawie z każdej miejscowości można było bez problemu dojechać do większych ośrodków. Teraz podróż do lekarza czy do urzędu publicznymi środkami transportu nie wchodzi w rachubę. – Nie powstają u nas nowe zakłady pracy, przez co stosunkowo mało ludzi przemieszcza się między miejscowościami. To z kolei powoduje, że przewoźnikom nie opłaca się utrzymywanie połączeń – zauważa. – W ten sposób zamyka się ludziom możliwość rozwoju – ubolewa.
PRACA W SAMORZĄDZIE
Kierownik dostrzega też wokół pozytywne zjawiska. Zalicza do nich rosnącą aktywność sołectw, które w coraz większym stopniu integrują lokalną społeczność. – Kiedyś organizowano we wsi jeden festyn i to było wszystko. Teraz w każdej miejscowości odbywa się po kilka imprez – zauważa.
Krystyna Furtak aktywnie udziela się w samorządzie. W latach 1998 – 2002 była radną powiatu. Po wyborach 2014 r. ponownie znalazła się tym gremium, obecnie piastuje funkcję wiceprzewodniczącej Rady Powiatu. Zasiada w komisji zdrowia. Jak mówi, teraz największym wzywaniem stojącym przed Radą Powiatu jest rozbudowa szpitala.
DOBRZE JEST POMARZYĆ
W wolnych chwilach pani Krystyna zajmuje się fotografią oraz malarstwem. – Bardzo lubię przyrodę, turystykę, zwiedzanie – wylicza. – Podczas wypraw na łono przyrody wielką frajdę sprawia mi to, kiedy znajdę na drodze jakiś kwiatek, którego wcześniej nie widziałam, albo piękną pajęczynę – zwierza się. Ceni sobie również bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem. – Pracowałam w różnych miejscach, ale zawsze blisko ludzi – podkreśla. Przyznaje, że jak każdy miała w życiu lepsze i gorsze momenty, ale znalazła receptę na pokonanie trudności. – Nie należy zbytnio się prze jmować problemami. Czasem dobrze jest usiąść przed domem przy kawie na leżaczku, odprężyć się i pomarzyć – radzi.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
