Wójt Zbigniew Kudrzycki zmienił zdanie. Przed Urzędem Gminy w Rozogach i na placu przed GOK-iem i OSP staną maszty, na których powiewać będzie biało-czerwona. - Brakuje u nas elementu patriotycznego, który uświetniałby apele podczas ważnych uroczystości – tłumaczy wójt. A jeszcze pół roku temu postawienie jednego masztu i to z rządowym 8-tysięcznym dofinansowaniem uważał za zbyt drogie dla gminy przedsięwzięcie.

Zbudują już nie jeden, a dwa maszty
Wójta Kudrzyckiego zainspirowała sytuacja jaka miała miejsce podczas ostatnich obchodów strażackiego święta

Podczas majowej sesji Rady Gminy radni na wniosek wójta zadecydowali o wprowadzeniu do budżetu nowego zadania – zakupu dwóch masztów. Wójta, jak wyjaśnia, zainspirowała sytuacja, która miała miejsce podczas niedawno obchodzonego w gminie strażackiego święta. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Podczas apelu widać było, że brakuje elementu patriotycznego takiego jak maszt, który by uświetnił to wydarzenie – tłumaczy włodarz. Koszt zakupu i montażu jednego masztu o wysokości 8 metrów to 9 tys. zł. Wydatek samorządu mógłby być mniejszy, gdyby pół roku temu wójt wykorzystał przyznane gminie 8 tys. zł za udział w rządowym projekcie „Pod biało-czerwoną”. Środki zostały jednak zwrócone, bo gmina musiałaby trochę się do tego dołożyć, poprzez pokrycie kosztów uzyskania pozwolenia na budowę. Teraz, jak się okazuje, nie ma to już większego znaczenia.

Do tej pory uroczystości patriotyczne, jak chociażby ostatnie w rocznicę powstania styczniowego, organizowane były przy stojącym w pobliżu drogi krajowej pomniku. - Tam jest trochę za mało miejsca, co stwarza pewne niebezpieczeństwo – argumentuje wójt. Docelowo uroczystości mają być organizowane na placu przed GOK-iem.

(o){/akeebasubs}