W przetargu na przebudowę drogi gminnej w Waplewie najkorzystniejszą cenowo ofertę złożyła firma Jarosława N., który niedawno usłyszał prokuratorskie zarzuty dotyczące podżegania do poświadczenia nieprawdy. Jednak to nie ona wykona zadanie, bo urzędnicy dopatrzyli się, że wadium wpłynęło … osiem minut po wyznaczonym terminie.

Zdecydowało osiem minut
Umowę na dofinansowanie przebudowy drogi w Waplewie wójt Sławomir Ambroziak i skarbnik Wioletta Gil podpisali z wojewodą Radosławem Królem (z lewej) w marcu

Nieoczekiwany przebieg miał przetarg na wyłonienie wykonawcy przebudowy drogi gminnej w Waplewie. Swoje oferty złożyło osiem firm, w tym jedna z Ostrołęki, należąca do Jarosława N. To znany przedsiębiorca, który na początku kwietnia został zatrzymany przez CBA i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty polegające na podżeganiu do poświadczenia nieprawdy przez osobę uprawnioną do wystawienia dokumentu co do okoliczności mającej znaczenie prawne, a następnie posłużenie się nim w celu uzyskania zgody na przedłużenie terminu realizacji umowy na roboty budowlane. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Chodziło o poprzednią firmę Jarosława N., Ostradę, która realizowała także wiele zadań drogowych w powiecie szczycieńskim. Jej wygrane w przetargach przyprawiały włodarzy i urzędników o ból głowy, bo słynęła z nieterminowości. Podobne uczucia zapanowały też zapewne w Jedwabnie, kiedy okazało się, że nowa firma N. przedstawiła najkorzystniejszą ofertę, deklarując przebudowę drogi w Waplewie za 831.993,84 złote. Nie ona jednak będzie realizować inwestycję. Okazało się bowiem, że firma z Ostrołęki złożyła wadium osiem minut po wyznaczonym na godzinę 9.00 24 kwietnia terminie. W tej sytuacji wybrano drugą pod względem przedstawionej ceny ofertę firmy AS-DROG z Olsztyna, która zadeklarowała wykonanie robót za 853.511,82 złote.

Na przebudowę drogi w Waplewie gmina zamierzała początkowo przeznaczyć nieco ponad 1 mln zł, z czego blisko 500 tys. zł to dotacja od wojewody, a nieco ponad 500 tys. zł to środki własne samorządu.

(ew){/akeebasubs}