Dla żon to okazja, by mężowie zaczęli poświęcać im więcej czasu. Dla mężczyzn – powód do pewnego smutku, bo podobne piłkarskie święto dopiero za dwa lata, gdy Mundial rozpocznie się w Rosji. Dobiegło końca Euro 2016.

O wrażenia po trwającym miesiąc turnieju poprosiliśmy znane w powiecie osoby związane na co dzień ze sportem.

Żegnamy się z EUROJarosław Szpyrka,

prezes i trener GKS-u

Dźwierzuty

- Bardzo dobrze zagrała nasza reprezentacja, wszystko zatrybiło. Oby tak dalej. Reprezentacja Portugalii nie zagrała na wysokim poziomie, a zdobyła mistrzostwo. To pokazało całą prawdę o piłce nożnej. Boisko wszystko weryfikuje. Piłka nożna to taktyka, nie tylko piękno futbolu.

Równie dobrze to mistrzostwo mogła zdobyć Polska, {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} bo w niczym nie odstępowała od tych, którzy grali w finale. W naszej reprezentacji na podkreślenie zasługuje występ Kapustki. Będzie w naszej drużynie w przyszłości się liczył. W meczu finałowym wyróżniłbym bramkarza Portugalii, a w zespole francuskim Griezmanna. Paradoksem jest to, że w finale bramkę strzelił Eder, który wcześniej nie zdobył żadnego ważnego gola. Za najpiękniejszą bramkę turnieju uważam tę strzeloną głową przez Ronaldo w meczu z Walią.

Ryszard Chorążewicz,

wiceprezes SKS-u Novum Szczytno

- Mistrzostwa podobały mi się, mieliśmy miesiąc miłych wrażeń. Widać było trochę przemęczenie części zawodników. Niespodzianką jest to, że wygrała Portugalia, która wyszła z grupy z trzeciego miejsca. Zwróćmy uwagę na to, że Ronaldo nie grał, a jego drużyna mistrzostwo zdobyła.

Pokazały się słabsze zespoły. Plusy to Islandia, Walia.

Poprawiła się we wszystkich zespołach defensywa, dlatego padało mniej bramek.

Dla nas były to najbardziej udane mistrzostwa od roku 1982. Wyróżniłbym w naszej reprezentacji Kapustkę, Pazdana i bramkarzy. W zagranicznych drużynach odkryciem dla mnie był Sanches z Portugalii, który strzelił w meczu przeciwko nam bramkę.

Arkadiusz Leska,

MOS Szczytno

- Turniej bardzo fajny, to bardzo miło spędzonych 31 dni. Flaga na moim domu jeszcze wisi... Tak jak wszyscy jestem zadowolony z gry naszej reprezentacji, bo w końcu jest to drużyna. Polacy zremisowali z mistrzami świata Niemcami i dopiero po karnych przegrali z mistrzami Europy. Udało mi się przewidzieć parę wyników, między innymi wynik finału. Spodziewałem się słabej gry Hiszpanów i Anglików. Wcześniej nie przewidywałem, że wygra Portugalia, stawiałem na Włochy i Niemcy.

Turniej rządził się sportowymi zasadami, nie było raczej brutalnej gry.

Bardzo mocno obserwowałem grę obrońców. Portugalia bardzo ładnie pokazała się z tej strony w finale, ale dla mnie Pazdan to numero uno.

(gp){/akeebasubs}