W dzień rozpoczęcia nowego roku szkolnego uczniów z gminy Jedwabno spotkała niemiła niespodzianka. Przewoźnik obsługujący większość tras, nie podstawił im autobusów. Konieczne okazało się zorganizowanie dowozu w trybie awaryjnym.
W poniedziałek 2 września na większości tras dowozu uczniów z gminy Jedwabno nie wyjechały autobusy. Pojazdów nie podstawiła obsługująca je dotąd firma EweMar z Mikołajek Pomorskich. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zgrzyty na linii firma z Mikołajek Pomorskich – gmina Jedwabno pojawiły się wiosną tego roku. W kwietniu wójt rozwiązał z nią umowę na obsługę jednej z tras. Powodem miały być stwierdzone w toku kontroli uchybienia związane m.in. z tym, że przewoźnik, zamiast dużych autobusów, podstawiał małe, przez co dochodziło do spóźnień, bo usługę realizował w dwóch rzutach. Szef EweMara z tymi zarzutami się nie zgadzał, podejrzewając, że za działaniami samorządu stoi jego przetargowy konkurent. - Najważniejsza dla nas była jakość usług i bezpieczeństwo dzieci – tłumaczył swoją decyzję Ambroziak. Zapowiada, że po tym, jak przewoźnik nie podstawił autobusów, tak sprawy nie zostawi. - W związku z niewywiązaniem się z warunków umowy, wobec przewoźnika zostaną wyciągnięte wszelkie możliwe konsekwencje – deklaruje.
(ew){/akeebasubs}
