Jeszcze tylko do końca wakacji Zakład Gospodarki Komunalnej w Świętajnie będzie funkcjonował w dotychczasowej formule. Potem jego pracowników i majątek przejmie spółka ze 100-procentowym udziałem gminy. Zmiany wymusza nowa ustawa o gospodarce odpadami.
WYMUSZONA ZMIANA
Decyzja o przekształceniu zakładu komunalnego w Świętajnie w jednoosobową spółkę prawa handlowego zapadła podczas piątkowej sesji Rady Gminy. Wymusiła ją zmiana ustawy o gospodarce odpadami. ZGK w dotychczasowej formule nie mógłby się ubiegać o świadczenie usług odbioru nieczystości. Jak przekonywał radnych sekretarz urzędu Piotr Szopiński, przekształcenie zakładu usprawni zarządzanie gospodarką komunalną. Działanie na wolnym rynku będzie z jednej strony zachętą do bardziej oszczędnego funkcjonowania, a drugiej da możliwości rozwijania się poprzez pozyskiwanie dodatkowych usług. Spółka przejmie wszystkich pracowników zakładu, jego majątek i zadania.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- W gospodarce rynkowej zarabiamy na swojej działalności, nie oglądamy się na dotację czy inną pomoc. Jest większa motywacja do pracy – mówił sekretarz Szopiński.
Zdaniem radnego Jarosława Jędrzejczyka przyjęte rozwiązanie preferuje ZGK kosztem innych lokalnych podmiotów, które mogłyby być zainteresowane udziałem w przetargu na odbiór odpadów.
- Przed jego ogłoszeniem majątek zakładu powinien być wyprzedany. To dałoby równe szanse wszystkim zainteresowanym – twierdzi radny.
Wójt Pabich uważa jednak, że byłoby to złe rozwiązanie, bo gmina straciłaby kontrolę nad tą sferą usług, a tak w przypadku wyboru oferty przekształconego ZGK będzie ją miała nadal. Zakład bowiem jako jednoosobowa spółka prawa handlowego posiadać będzie 100 procent udziałów gminy. Stawkę podatku śmieciowego ustali samorząd. Pochodzące z niego wpływy pokryją koszty funkcjonowania spółki obsługującej wywóz odpadów.
- Co się stanie jeśli to będzie za mało? – pytali wójta radni.
- Dołożymy pieniędzy z budżetu gminy – odpowiadał Pabich.
Za przekształceniem ZGK opowiedziała się większość radnych, przeciw był tylko jeden - Jerzy Gąska, a od głosu wstrzymało się dwoje samorządowców. W nowej formule zakład będzie pracować już od września br.
BEZ PANIKI
Jak zapowiadane zmiany przyjmują pracownicy ZGK?
- Bez paniki. Jesteśmy przygotowani – informuje kierownik Waldemar Popielarczyk. - Już kilka miesięcy temu spotkał się z nimi wójt Pabich, zapowiadając konieczność przekształcenia zakładu.
- Do przetargu na wykonywane przez was usługi będzie teraz mogła przystąpić każda spółka. Jeśli przegracie pracownicy stracą pracę?
- Nasza oferta na pewno będzie najkorzystniejsza. Atutem jest to, że działamy na lokalnym rynku. Obce firmy musiałyby ponosić zdecydowanie większe koszty związane chociażby z transportem.
(o)
{/akeebasubs}
