Spółka FM Bravo produkująca meble jeszcze w tym roku planuje wybudowanie w Szczytnie centrum logistyczno-spedycyjnego na ul. Przemysłowej. Zgodę na 20-letnią, bezprzetargową dzierżawę miejskiej działki za dawną „Unimą” wyrazili już szczycieńscy radni. - Dla nas ta inwestycja to być albo nie być – mówi wiceprezes spółki ds. finansowych Jadwiga Turkowska.
BYĆ ALBO NIE BYĆ
Wniosek o bezprzetargową dzierżawę około 1,5-hektarowej działki za dawną „Unimą” złożyła w Urzędzie Miejskim spółka FM Bravo produkująca meble. Jej hale bezpośrednio sąsiadują z tym terenem. Firma zamierza wybudować na nim centrum logistyczno – spedycyjne. Jak podkreśla wiceprezes spółki FM Bravo ds. finansowych Jadwiga Turkowska, to inwestycja o znaczeniu strategicznym. - Obecnie wynajmujemy magazyn wyrobów gotowych pod Toruniem za 4 mln zł rocznie. Borykamy się z dużym problemem związanym z zabezpieczeniem mebli podczas transportu, co wpływa na liczbę reklamacji – tłumaczy wiceprezes. - Ta inwestycja to dla nas być albo nie być – dodaje.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Według niej budowa centrum w logistyczno – spedycyjnego w Szczytnie pochłonie kilkanaście milionów złotych. - Jesteśmy zmuszeni wydać te pieniądze, bo to i tak bardziej opłacalne niż przewożenie mebli do Torunia – podkreśla.
Jadwiga Turkowska zapowiada, że firma chce ukończyć budowę jeszcze w tym roku, choć zastrzega, że mogą nastąpić pewne przesunięcia terminów. Inwestycja ma się przyczynić do powstania nowych miejsc pracy. Na razie wiceprezes nie zdradza jednak, ile osób może liczyć na zatrudnienie.
MIASTO STAWIA WARUNKI
W miniony piątek radni miejscy jednogłośnie podjęli uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na odstąpienie od przetargowego trybu wydzierżawienia nieruchomości, na której ma być zbudowane centrum logistyczno – spedycyjne. Teraz nic już nie stoi na przeszkodzie, aby miasto zawarło z inwestorem umowę. - Proszę, aby w jej warunkach zawrzeć, by inwestycja nie trwała w nieskończoność, tak jak to miało miejsce przy ul. Pasymskiej, czy wieży ciśnień – postulował podczas sesji radny Paweł Krassowski.
Burmistrz Danuta Górska uspokaja, że umowa będzie obwarowana bardzo precyzyjnymi warunkami zabezpieczającymi interes samorządu. Są to: minimalna kwota w wysokości 1 mln zł, którą firma musi zainwestować w Szczytnie, przedstawienie w ciągu roku dokumentacji oraz pozwolenia na budowę, a także zakończenie procesu inwestycyjnego w okresie 4-letnim. - Niespełnienie każdego z tych warunków spowoduje możliwość rozwiązania umowy dzierżawy – mówi burmistrz. Wśród korzyści, jakie wynikną dla miasta z tej inwestycji wymienia utrzymanie istniejących już miejsc pracy i powstanie nowych, a także wzrost wpływów do kasy miejskiej z tytułu dzierżawy i podatków. Za dzierżawę działki firma zapłaci obowiązującą w mieście stawkę dla gruntów przeznaczonych na funkcje składowo-magazynowe, czyli 1,05 zł/m2 rocznie.
(ew)
{/akeebasubs}
