Mający powstać w Miejskim Przedszkolu „Promyczek” oddział żłobkowy, nie ruszy z początkiem września. Jak tłumaczy burmistrz Mańkowski, to dlatego, że wojewoda wciąż nie podpisał z miastem umowy na dofinansowanie zadania w ramach programu Maluch Plus, mimo że samorząd wyłonił już wykonawcę prac związanych z adaptacją pomieszczeń przedszkola.

Żłobek z poślizgiem
Na uruchomienie oddziału żłobkowego w ramach programu Maluch Plus w przedszkolu „Promyczek” trzeba jeszcze poczekać

To niedobra informacja dla rodziców dzieci mających uczęszczać od września do 24-osobowego oddziału żłobkowego w Miejskim Przedszkolu „Promyczek” na ul. Konopnickiej. Nie rozpocznie on działalności w planowanym terminie. Na adaptację pomieszczeń przedszkola i budowę parkingu, o czym informowaliśmy, miasto pozyskało dofinansowanie z rządowego programu Maluch Plus. Pod koniec lipca wyłoniło wykonawcę inwestycji, ale ten nie rozpoczął jeszcze żadnych prac. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}- Wciąż czekamy na podpisanie przez wojewodę umowy – tłumaczy powody opóźnienia burmistrz Krzysztof Mańkowski, dodając, że problem dotyczy też innych samorządów w województwie. Wyjaśnia, że dopiero po spełnieniu tej formalności można rozpocząć prace w przedszkolu. Mają one potrwać maksymalnie dwa miesiące Włodarz liczy, że umowę uda się podpisać lada moment, a wtedy wykonawca od razu przystąpi do realizacji zadania.

Zdziwiona sytuacją jest radna Aleksandra Kobus – Drężek, która zastanawia się, dlaczego o opóźnieniu rodzice dowiedzieli się dopiero w sierpniu. - Mieli już swoje plany związane z pracą, a w tym momencie zostają z ręką w nocniku – mówi. Naczelnik wydziału edukacji Jacek Walaszczyk odpowiada, że miasto także dowiedziało się o sprawie późno, a na podpisanie umowy czeka od czerwca. Zapewnia, że dyrekcja przedszkola „Promyczek” podejmuje starania, aby przynajmniej część dzieci przyjąć do żłobka wcześniej. W tym celu rozważa tymczasowe przekazanie na potrzeby oddziału żłobkowego jednego z pomieszczeń zajmowanych przez przedszkolaków. To jednak wymaga zgody ich rodziców, bo wiąże się z łączeniem grup. - Na razie się na to nie zgadzają – mówi naczelnik.

(ew){/akeebasubs}