Szczycieńska Gwardia to bez słowa przesady obecnie krajowa potęga w juniorskiej kuli. Dowodem na to są dwa medale z najszlachetniejszych kruszców zdobyte przez podopiecznych Ireneusza Bukowieckiego

w Halowych Mistrzostwach Polski Juniorów

i Juniorów Młodszych w Spale.

Szczycieńska Gwardia to bez słowa przesady obecnie krajowa potęga w juniorskiej kuli. Dowodem na to są dwa medale z najszlachetniejszych kruszców zdobyte przez podopiecznych Ireneusza Bukowieckiego w Halowych Mistrzostwach Polski Juniorów i Juniorów Młodszych w Spale.

Złoty Konrad, srebrny Andrzej

Niekiedy forma pojawia się za wcześnie i można było mieć pewne obawy, że po serii udanych startów młodzi zawodnicy Gwardii będą mieć słabszy dzień podczas najważniejszej imprezy. Tak się na szczęście nie stało. W Spale klasą dla siebie był Konrad Bukowiecki, który w rywalizacji juniorów młodszych wywalczył złoto, bijąc przy okazji kolejny halowy rekord kraju. Wynosi on obecnie 20,54 m. Warto dodać, że Konrad jeszcze dwa razy posyłał 5-kilogramową kulę poza granicę 20 m. Kolejnego zawodnika wyprzedził o blisko 2 m!

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Drugi medal, tym razem srebrny, to dokonanie Andrzeja Regina. O wszystkim zdecydowało pchnięcie w ostatniej, 6. kolejce, w której uzyskał 19,05 m. Do tej serii drugie miejsce zajmował Sebastian Łukszo, legitymujący się wynikiem 18,86 (pobity o około metr rekord życiowy). Na jego nieszczęście przerzucił go jeszcze jeden zawodnik (18,93) i gwardzista uplasował się na nielubianej przez sportowców 4. pozycji. Ostatni z naszych kulomiotów, Łukasz Łukszo, zajął 7. miejsce w kategorii juniorów młodszych.

Niewiele do podium zabrakło Karolinie Jakubowskiej, startującej w 5-boju juniorek młodszych. Ona również zajęła 4.miejsce, bijąc o 350 punktów swój rekord. Druga z naszych 5-boistek Katarzyna Burakiewicz także poprawiła życiówkę i zajęła 8. miejsce. - Start ocenić trzeba bardzo dobrze, choć jest pewien niedosyt z powodu tych dwóch czwartych miejsc – komentuje występ swoich podopiecznych trener Ireneusz Bukowiecki.

(gp)

{/akeebasubs}