Montaż wodomierzy przedpłatowych to sposób, w jaki ZGK w Kamionku chce skutecznie egzekwować należności od mieszkańców gminy, którzy notorycznie uchylają się od płacenia rachunków.
Ponad 200 tys. zł – na taką kwotę zalegają Zakładowi Gospodarki Komunalnej w Kamionku dłużnicy nie opłacający regularnie rachunków za wodę. Próby wyegzekwowania należności często nie odnoszą skutku, szczególnie w przypadku osób, które notorycznie się od tego uchylają. Prezes Aleksander Godlewski znalazł jednak pomył na to, by przynajmniej dług już się nie powiększał. U tych, którzy miesiącami i latami nie uiszczają do kasy ZGK należności za wodę będą montowane wodomierze przedpłatowe. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Na razie gmina zakupiła dla swoich potrzeb 20 takich wodomierzy. Prezes Godlewski zapewnia, że robi wszystko, by nie dopuścić do tak ostatecznych już działań. - Tym, którzy nam zalegają z opłatami proponujemy rozłożyć je na raty, albo odpracować zadłużenie. Niestety tym drugim sposobem nikt nie jest zainteresowany. Tłumaczą, że źle się czują, albo że muszą się dziećmi zajmować – mówi. W kilku przypadkach pracownicy ZGK przystąpili już do czynności, by odciąć dłużników od dostaw wody, ale wtedy nagle okazywało się, że mają pieniądze i szybko spłacali zadłużenie. - Jesteśmy zmuszeni do podejmowania zdecydowanych działań, bo w grę wchodzą spore koszty. Poza tym dlaczego osoby wywiązujące się ze swoich zobowiązań mają płacić za dłużników – argumentuje prezes. Przepisy nakazują bowiem, że wszystkie koszty, także te wynikające z zadłużenia mają być wliczane do obowiązującej taryfy. - Nie jesteśmy od zarabiania pieniędzy. Naszym zadaniem jest świadczenie usług po minimalnych kosztach, ale cena za usługi musi być skalkulowana przynajmniej na granicy opłacalno ści.
PRZETARG NA PRĄD
Dziś największym problemem ZGK w Kamionku jest cena za prąd, którą przyjdzie mu płacić w roku przyszłym. Oferty, które wpłynęły do ogłoszonego jeszcze we wrześniu przetargu nie napawają optymizmem. Najtańsze z pięciu zgłoszeń opiewa na 2,08 zł za jedną kilowatogodzinę, podczas gdy obecnie firma płaci 54 grosze. W tej sytuacji przetarg został unieważniony, bo to oznaczałoby znaczący wzrost kosztów za wodę i ścieki. W swoim zarządzaniu ZGK ma na terenie gminy Szczytno 64 obiekty, w tym wszystkie ujęcia wody i 60 przepompowni. Prezes Godlewski liczy, że cenę uda się zredukować po deklaracjach rządu, że samorządy będą mogły liczyć na ulgi. Rozważa też montaż paneli fotowoltaicznych na stacjach uzdatniania wody, gdzie jest możliwe.
(o){/akeebasubs}
