Samorządowa kampania wyborcza powoli się rozkręca, o czym świadczą coraz liczniej pojawiające się w miejskiej przestrzeni banery z podobiznami kandydatów. Niektóre zdążyły jednak już z niej zniknąć, zdjęte przez „nieznanych sprawców”. Ostatnio taki właśnie los spotkał materiały wyborcze przedstawicieli komitetu „Aktywne Szczytno”.

Znikające banery
Banery komitetu „Aktywne Szczytno” wiszą w wielu punktach miasta, ale z niektórych już zdążyły zniknąć

Im bliżej wyborów, tym na miejskich i nie tylko ulicach coraz więcej banerów z podobiznami kandydatów. Choć niektóre dopiero co zostały powieszone, to już zdążyły zniknąć. Taki los spotkał materiały wyborcze komitetu „Aktywne Szczytno”.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Z płotu na ul. Ogrodowej nieznani sprawcy usunęli trzy banery przedstawiające kandydata na burmistrza Pawła Krassowskiego, ubiegającego się o mandat radnego Adama Cudaka oraz baner z hasłem dotyczącym seniorów. - Na pewno zgłosimy tę sprawę policji, bo nie chcemy, żeby potem nasze materiały pojawiły się np. w nielegalnych miejscach – zapowiada Paweł Krassowski. Ogólnie jednak do całej sprawy podchodzi z humorem. - Spieszcie się oglądać nasze banery, bo tak szybko znikają – żartuje kandydat na burmistrza, parafrazując znany wiersz ks. Twardowskiego. Dodaje, że cieszy go popularność jego komitetu wśród konkurencji. - Jeśli ktoś bardzo chce mieć nasze banery, to wystarczy, że się do nas po nie zgłosi. Nie musi ich pokątnie zdejmować – podpowiad a.

Z OSTATNIEJ CHWILI

W środę rano w miejscu zerwanych banerów na ul. Ogrodowej wisiały już nowe.

(ew){/akeebasubs}