Wielbarscy radni nie wyrazili zgody na wyodrębnienie w przyszłorocznym budżecie środków na fundusz sołecki. Burmistrz Jerzy Szczepanek, kontynuując politykę swojego poprzednika tłumaczy, że chce najpierw dokończyć budowę świetlic wiejskich oraz wyremontować te, które tego wymagają. Tymczasem rok temu w swoim programie wyborczym zapowiadał wyodrębnienie funduszu w takiej formie, w jakiej funkcjonuje on w innych gminach.

Znów bez funduszu sołeckiego
Lejkowo jest jedną z wielu w gminie Wielbark wsi, gdzie w ostatnich latach wybudowano świetlicę. Nie mają ich jeszcze Głuch i Sędrowo, co daje burmistrzowi Szczepanowi pretekst do niewyodrębniania funduszu sołeckiego

W programie poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej w Wielbarku znalazł się punkt dotyczący niewyodrębnienia w budżecie na rok 2026 środków na fundusz sołecki. Burmistrz Jerzy Szczepanek, uzasadniając potrzebę podjęcia uchwały w takim kształcie tłumaczył, że najpierw chce dokończyć budowę świetlic wiejskich.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Tych nie mają jeszcze Głuch i Sędrowo. Z kolei te w Baranowie, Kucborku i Wesołowie wymagają kapitalnego remontu. Tym samym włodarz kontynuuje politykę swojego poprzednika Grzegorza Zapadki, który także brak funduszu sołeckiego uzasadniał koniecznością inwestycji w wiejskie świetlice. Jednak jeszcze rok temu, w swoim programie wyborczym, publikowanym także w „Kurku Mazurskim”, Jerzy Szczepanek deklarował, że zamierza to zmienić, tworząc fundusz sołecki w takiej formie, w jakiej istnieje on w innych gminach, a także zapowiadał wprowadzenie budżetu obywatelskiego w samym Wielbarku. Do wyborczych zapowiedzi włodarz podczas sesji się nie odniósł. Radni podzielili jednak jego stanowisko. Za niewyodrębnianiem funduszu sołeckiego wszyscy obecni na sesji zagłosowali jednogłośnie.

(ew){/akeebasubs}