Rada Gminy Dźwierzuty zatwierdziła rozstrzygnięcia komisji konkursowej i powierzyła prowadzenie szkół publicznych w Kałęczynie – Dorocie Myszko-Wierzuk, Linowie – Mariannie Welk-Siennickiej i Rumach – Hannie Fabiańskiej. Ta ostatnia będzie też kierować mieszczącym się w szkole oddziałem przedszkolnym.
Nie wiadomo, czy przyjęte uchwały wejdą w życie, bo zastrzeżenia do nich mają związkowcy z ZNP.
DRUGIE PODEJŚCIE
Było to już drugie podejście radnych do nowej formuły funkcjonowania trzech gminnych szkół. Uchwały przyjęte w marcu br. zostały unieważnione przez wojewodę, bo wójt nie skonsultował ich projektów ze związkami zawodowymi.
Tym razem, jak zapewnia wicewójt Karol Włodkowski, wszystkie wymagane prawem procedury formalne zostały zachowane. Pozytywne są też opinie kuratorium oświaty. Nie podzieliło ono uwag związkowców, że w Kałęczynie liczba dzieci zamieszkujących obwód szkoły przekracza 70, co uniemożliwia wprowadzenie zmian w jej funkcjonowaniu. Według kuratorium, pod uwagę powinna być brana faktyczna liczba dzieci uczęszczających do placówki, a ta według prognoz wyniesie w roku szkolnym 2012/13 – 66, łącznie z oddziałem przedszkolnym. W Linowie sięgnie 65, a w Rumach – 78. W tym ostatnim przypadku władze gminy przygotowały dwie odrębne uchwały dotyczące przekształcenia szkoły, do której uczęszczać będzie 61 uczniów i przedszkola z 17 dziećmi.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
ZANIEPOKOJENI ZWIĄZKOWCY
Stanowisko oświatowych związków zawodowych w sprawie przekształcenia szkół w dalszym ciągu jest negatywne. Związkowcy są zaniepokojeni lekceważeniem ich przez władze gminy. Dowodem tego ma być niewypełnienie przez nie ustawowego obowiązku poinformowania nauczycieli w przekształcanych placówkach o ich dalszych losach.
- Nie wiemy ile ludzie będą zarabiać, jakie będą mieli pensum i wreszcie czy wszyscy będą mieli pracę – tłumaczyła podczas poniedziałkowej sesji Rady Gminy Anita Elbruda, wiceprezes oddziału ZNP w Dźwierzutach. Wątpliwości związkowców budzi też rozdzielenie w podjętych uchwałach placówki w Rumach na oddział szkolny i przedszkolny, dzięki czemu udało się nie przekroczyć limitu 70 uczniów. - Jest to niezgodne z prawem. Szkoła i przedszkole nie są oddzielnymi jednostkami prawnymi i powinny być przekazane w jednej uchwale – uzasadniała wiceprezes ZNP.
Wicewójt Karol Włodkowski zapewniał natomiast, że wszystko jest przygotowane za zgodą kuratorium. Zapowiadał też, że tuż po przyjęciu uchwał zainteresowani nauczyciele zostaną poinformowani o nowych warunkach pracy i płacy. Z kolei wójt Czesław Wierzuk nie krył rozgoryczenia postawą związkowców. Przypominał, że gmina dokłada z własnych środków blisko 2 mln zł do subwencji oświatowej, a zamiar przekształcenia szkół jest jedynie próbą ratowania ich przed całkowitą likwidacją. Jego argumentacja przekonała większość z obecnych na sesji 12 radnych. Przeciwko głosowała tylko Joanna Wróż.
Nieprzekonani są też wciąż związkowcy.
- Za dużo jest tu nieścisłości i wątpliwości. Będziemy walczyć o swoje różnymi formami – zapowiada wiceprezes dźwierzuckiego oddziału ZNP. Jeśli przyjęte uchwały zatwierdzi wojewoda, szkoły w nowej formule zaczną funkcjonować od lutego przyszłego roku.
(o)
{/akeebasubs}
