Rozmowa z przewodniczącym Rady Gminy Rozogi Maciejem Sypiańskim

Zobaczymy, co oni zrobią przez 5 lat
Maciej Sypiański: - Wyborcy chcieli zmian. Może na zasadzie: na złość mamie odmrożę sobie uszy

- Trudno uwierzyć, że będąc długoletnim radnym, przewodniczącym Radny Gminy, przegrywa Pan nawet w swoim Wilamowie.

- Ludzie tak zadecydowali.

- Jakieś powody musieli mieć.

- Widocznie chcieli zmian.

- Może był Pan za mało aktywny?

- No, nie. Realizowane w Wilamowie wielomilionowe inwestycje w postaci remontu dróg, remontu remizy, czy ostatnio pozyskanie dofinansowania na roboty na naszej wyspie to przecież efekt także i moich starań.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- Ze swoją konkurentką w Wilamowie przegrał Pan wyraźnie, bo stosunkiem głosów 42:102.

- Wyborcy chcieli zmian. Może na zasadzie: na złość mamie odmrożę sobie uszy. Czasami słyszałem głosy, że może warto mnie wymienić, ale żeby tak potraktowano wójta Kudrzyckiego, to trochę boli.

- Ludzie najbardziej narzekają na st an dróg. Tak twierdzi wójt-elekt Grzegorz Kaczmarczyk.

- To niepoważne. Tyle, co dostaliśmy na drogi w minionej kadencji, nasi następcy na pewno już nie pozyskają. Jestem o tym święcie przekonany. Zobaczymy czym się wykażą w ciągu pięciu lat. Ja swoje zrobiłem przez trzy kadencje zasiadania w samorządzie. W tym czasie moja wioska bardzo się zmieniła na korzyść.

- Żałuje Pan, że wójt Kudrzycki odchodzi?

- Bardzo. Dzięki niemu pozyskiwaliśmy bardzo dużo środków, a w tym roku rekordowo dużo. Bardzo się starał, żeby nasza gmina się zmieniała. Z tego chociażby powodu jest mi bardzo przykro.

- Wychodzi na to, ż e nowa ekipa będzie miała ułatwione zadanie?

- Tak, przynajmniej przez rok. Są już bowiem podpisane umowy, zorganizowane przetargi i przyszły pieniądze. Zobaczymy co będzie później.

Rozmawiał

Andrzej Olszewski{/akeebasubs}