Mieszkańcy ulic Łomżyńskiej, Królowej Jadwigi i Kazimierza Jagiellończyka w połowie lutego zwrócili się do miasta o utworzenie w tej okolicy przystanku autobusowego. Burmistrz obiecała im, że zostanie on uruchomiony w nowym okresie szkolnym. Tak się jednak nie stało.
W okolicach ulicy Łomżyńskiej w ostatnich latach powstało duże osiedle bloków, które stale się rozbudowuje. Zamieszkują tu głównie młode małżeństwa z dziećmi uczęszczającymi do miejskich szkół. W sąsiedztwie ich domów nie ma jednak przystanku autobusowego. To dla mieszkańców duże utrudnienie. Przykładowo, uczniowie Gimnazjum nr 1 i SP 3, aby dostać się do środka transportu, muszą chodzić pieszo na znacznie oddalony przystanek przy ul. Polskiej. Z kolei dzieci uczęszczające do SP 6 odjeżdżają z ul. Władysława IV. - Dystans, który zmuszone są pokonywać jest bardzo niebezpieczny – zauważa jeden z mieszkańców, Karol Furczak. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk zapewnia, że przystanek zostanie uruchomiony od 1 stycznia 2018 roku. Dlaczego nie stało się to wraz z rozpoczęciem roku szkolnego? - Uruchomienie przystanku wiąże się z wprowadzeniem nowego rozkładu jazdy. ZKM i tak zawsze aktualizuje go z początkiem roku, a następnie ma obowiązek przedłożyć wraz ze stosowną dokumentacją w starostwie – tłumaczy wiceburmistrz. Dodaje, że generuje to pewne koszty, więc miasto doszło do wniosku, że lepiej będzie przeprowadzić całą operację raz, na początku roku.
(ew){/akeebasubs}
