Kolejny atak wilków w gminie Szczytno. W Niedźwiedziach drapieżniki rozszarpały cielaka. Stało się to w bardzo bliskiej odległości od zabudowań. - Nigdy jeszcze czegoś takiego nie widzieliśmy na oczy – przyznają właściciele zagryzionej sztuki.
Do ataku wilków doszło w nocy z wtorku na środę 22 sierpnia w gospodarstwie Krystyny i Ryszarda Kiernozków w Niedźwiedziach. Łupem drapieżników padł ważący ok. 300 kg półroczny cielak, który wraz z trzema innymi przebywał na niewielkim pastwisku znajdującym się tuż przy oświetlonym domu. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
To nie pierwsze ataki drapieżników na stada bydła na terenie gminy Szczytno. Przed rokiem wilcza wataha zagryzła w sumie kilkanaście jałówek m.in. w okolicach Lipowca, Siódmaka, Piecuchów i Czarkowego Grądu. Podobnych zdarzeń może być więcej. Jak tłumaczył nam wówczas łowczy Koła Łowieckiego „Knieja” Michał Kaczmarczyk, w okresie późnego lata i wczesnej jesieni wilki uczą młode polowania. - W tym celu łatwiej im atakować zwierzęta hodowlane, bo te, w odróżnieniu od leśnych, nie mają szans na ucieczkę – tłumaczył łowczy.
Według ostatniej wielkoobszarowej inwentaryzacji dużych drapieżników, na terenie powiatu szczycieńskiego bytuje siedem wilczych watah liczących średnio po 5 – 6 osobników.
(ew){/akeebasubs}
