Zwolniony przez burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej Andrzej Pleskot wygrał sprawę w olsztyńskim sądzie. Zgodnie z wyrokiem pierwszej instancji, został przywrócony do pracy. Burmistrz nie wyklucza, że się od niego odwoła.

Zwolniony dyrektor wraca
Andrzej Pleskot: - Nie musimy się kochać, ważne, żebyśmy się szanowali

ZWOLNIENIE POD PRETEKSTEM UTRATY ZAUFANIA

Przypomnijmy. Dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej w Szczytnie Andrzej Pleskot został zwolniony przez burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego w lipcu ubiegłego roku z trzymiesięcznym wypowiedzeniem, bez obowiązku świadczenia pracy. Jako oficjalny powód włodarz podał utratę zaufania do szefa ZGK. Te tłumaczenia mogły dziwić, zwłaszcza że przez blisko 30 lat swojej pracy Pleskot nie miał na koncie żadnych nagan czy upomnień. Na dodatek został zwolniony na krótko przed wejściem w okres ochronny przed emeryturą.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Bezpośrednim impulsem do wyrzucenia dyrektora miał być incydent, do którego doszło po pożarze jednego z lokali komunalnych przy ul. Leyka w lipcu ubiegłego roku. Poszło o usunięcie śmieci zgromadzonych przez lokatora. Firma, która miała je zabrać, nie zdołała tego zrobić za jednym razem. To wyprowadziło z równowagi obecnego na miejscu Mańkowskiego. Jak relacjonowali nam świadkowie, w obecności osób trzecich miał on ostro zrugać Pleskota, publicznie grożąc mu zwolnieniem. Swój zamiar wykonał kilka dni później. Osoby dobrze znające realia panujące w szczycieńskim urzędzie wskazywały jednak na głębszy podtekst decyzji włodarza. Według nich od dłuższego czasu wiele do życzenia pozostawiały relacje między dyrektorem ZGK a wiceburmistrz Iloną Bańkowską.

NIE MUSIMY SIĘ KOCHAĆ

Andrzej Pleskot od decyzji burmistrza odwołał się do Sądu Pracy. W poniedziałek w Olsztynie zapadł korzystny dla niego wyrok. - Sąd w ustnym uzasadnieniu w całości uznał moje racje – mówi dyrektor. - Zgodnie z sądowym postanowieniem od jutra (wtorku 25 maja) wracam do pracy – dodał w rozmowie z „Kurkiem” tuż po ogłoszeniu wyroku. Rozstrzygnięcie jest co prawda nieprawomocne, ale bez względu na to dyrektor został przywrócony do pracy. - Jestem z tego wyroku zadowolony i szczęśliwy. Kiedyś pan burmistrz, nawiązując do swojej sprawy sądowej z poprzedniczką mówił, że czuł się źle, udowadniając swoje racje. Ze mną było tak samo, bo musiałem na sali sądowej bronić całego swojego dorobku zawodowego. Po ludzku było mi przykro – dzieli się swoimi refleksjami Andrzej Pleskot. Jak teraz wyobraża sobie współpracę z burmistrzem i jego zastępczynią? - Nie musimy się kochać, ważne, żebyśmy się szanowali – odpowiada, zapewniając, że z jego strony nie będzie żadnych problemów.

Z WYROKAMI SIĘ NIE DYSKUTUJE

Burmistrz Krzysztof Mańkowski: - Z wyrokami się nie dyskutuje, tylko je wykonuje

Zapytaliśmy burmistrza Mańkowskiego, czy wykona wyrok sądu. - Z wyrokami się nie dyskutuje, tylko je wykonuje – odpowiada włodarz. Czy miasto odwoła się od tego rozstrzygnięcia? - Motywy ustnego uzasadnienia mnie nie przekonują, poczekam na pisemne uzasadnienie sądu i wtedy podejmę decyzję – zapowiada burmistrz. Byliśmy też ciekawi, czy w świetle wyroku nie żałuje swojej decyzji o zwolnieniu dyrektora, mogącej skutkować dla miasta konsekwencjami finansowymi. - Dopóki nie ma prawomocnego wyroku, ni e ma konsekwencji finansowych dla miasta – ucina Mańkowski.

WYSTAWIŁ SOBIE JAK NAJGORSZE ŚWIADECTWO

Działania władz miasta w tej sprawie ostro krytykuje radna Anna Rybińska, która wielokrotnie na forum Rady Miejskiej wstawiała się za zwolnionym dyrektorem. - Wyrzucając go, tuż przed wejściem w okres ochronny, burmistrz wystawił sobie jak najgorsze świadectwo. Zwolnił niewinnego człowieka, do którego pracy nigdy nie było zastrzeżeń – komentuje Rybińska.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}